wtorek, 30 sierpnia 2016

Pożegnanie lata


Tego lata już nigdy nie będzie
odchodzi tak cicho jak przyszło
Zapamiętaj to,
 co ogrzało twoje serce
Reszta nie ważna
Ocal wspomnienia,
jak znikające słoneczne promienie 
na fotografii
i słodkie owoce 
w uśmiechniętych słoikach
By wystarczyło
do na długie ciemne wieczory


18 komentarzy:

  1. Oj, ja będę miała dużo do zapamiętania, a reszta na zdjęciach i w sercu, nawet niewidzialne ślady od uścisków, ciepłych spojrzeń i serdecznych gestów. I smak jajek prosto od kury ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pięknie napisane Asiu :) Buziaki na ten nowy szkolny rok pracy - przesyłam

      Usuń
  2. Co niektórzy twierdzą ,że już po lecie....rzeczywiście będąc ostatnio w lesie,na działce....tam już widać nadchodzącą jesień.Osobiście jednak uznaję ,że dopóki nie zrobię oficjalnego pożegnania lata na działce...lato będzie cały czas.To lato dla mnie ..nawet łaskawe było,jak z grubsza policzyłam byłam w ponad 10 miejscach na różnych wycieczkach.Wspomnienie z lata -to to co w głowie i to co na zdjęciach....a już można zacząć myśleć o nadchodzącej,pięknej ,złotej jesieni,którą bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez się cieszę Grażynko na złotą jesień i mam nadzieję, że w tym roku będzie dla mnie łaskawsza - niż rok temu ( z powodu chorowania) . To Twoje "zakończenie lata" - nieźle brzmi :) A zdjęcia z wypraw obserwuję na bieżąco. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  3. ,,Słodkie owoce w uśmiechniętych słoikach" - cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z racji pobytu w szpitalu to cieszę, ze lato już za mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy lata temu tez miałam lato, którego wolę nie pamiętać... Życzę zdrówka na nadchodzącą jesień, żebyś w pełni mogła się nią cieszyć

      Usuń
  5. Ja już nie mogłam się doczekać jesieni. Wiem, jestem dziwna. Ale kiedy moi bliscy rozkoszowali się upałami, ja tęskniłam za nostalgicznym deszczem, długimi wieczorami i pisaniem moich pisadeł zawinięta w kocyk z kubkiem herbaty :)Dobrej jesieni wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba mam podobnie Aniu - nie jesteś dziwna :) Upały źle znoszę a teraz już powoli zaczynam moje jesienne rowerowe przejażdżki po lesie. Buziaki

      Usuń
  6. Zawsze przeszkadzały mi upały, a w tym roku - nie. Powiem więcej, nawet sprawiały mi przyjemność. Mam wrażenie, że to przez chili, wspominałam na blogu, że zaczęłam zjadać tego dużo więcej niż zazwyczaj. Dzisiaj wracam z urlopu, właśnie jadę ze wschodu i widzę, że to już jesień na dworze... Pocieszam sie myślą, że kalendarzowe lato ciągle trwa :-)
    Pozdrawiam z drogi!
    (jakbyś znała termin pobytu w moich stronach, to daj znać na maila)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my właśnie dotarliśmy do naszej ukochanej Wisły - na pożegnanie lata :) Trzy dni tu zabawimy, a potem już realizacja planu spotkań. Faktycznie listki już żółkną - w górach to widać wyraźnie. Dam znać Gaju - pozdrawiam

      Usuń
  7. Po pięknym lecie zostały piękne wspomnienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest. Trzeba je tylko dobrze zabiezpieczyć :)

      Usuń
  8. Lato się jeszcze nie skończyło, a zima nadchodzi, i to mnie bardzo cieszy, kocham zimę... i snieg... i czekam na nią niecierpliwie. A lato...gdzieś zawsze jest lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane - zakończenie. Fakt „ gdzieś jest zawsze lato” . Zimę też lubię, szczególnie zimowe spacery do lasu, kiedy nie trzeba bać się kleszczy

      Usuń