poniedziałek, 26 czerwca 2017

Taniec w deszczu


Zatańczyłabym w deszczu
lecz jak 
skoro na myśl samą 
porządnie łupie
Łupie mnie w kręgosłupie
Na skakance chętnie bym sobie 
poskakała
lecz tylko ją chwytam
już jestem cała obolała
Pobiegałabym może 
po miasta ulicach
 przechodnie by pomyśleli
że ja jestem 
- czarownica
Wśród wielu ciała dolegliwości
i losu przeciwności wielu
jedno mnie tylko trzyma w nadziei
że dusza
nie posiada 
PESELU


piątek, 23 czerwca 2017

Dziękuję Tato

Dziękuje tatusiu 
że jestem szczęśliwa 
Dziękuje że 
jestem 
a nie tylko 
bywam 
Dziękuje za to że 
drzew nazwy poznałam 
gdy z Tobą za rękę 
spacerowałam 
Dziękuje za wszystkie
 kawusie z ciastkami 
gdy się zmagałam 
z przeciwnościami 
I za naukę anielskiej
 cierpliwości 
gdy nadszedł czas Twojej 
niewesołej starości 
Za to że wciąż przy sobie 
Ciebie czuję 
W dniu Twego święta 

po prostu 
 dziękuję 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Ławeczka

Ulubiona chorwacka ławeczka Irenki i Janka


A ławeczka ?
Jak stała
tak stoi bezmyślnie
 szczęśliwa
I
nie zauważa
że na niej siedzących
z czasem 

ubywa...

piątek, 16 czerwca 2017

Po burzy


Spójrz 
na obłoczkach 
w kształcie samolotów 
wesoło bujają się 
anioły 
Słońce w ich anielskich włosach 
maluje tęcze 
Po burzy... 
Po strasznej burzy
Wierzysz, że ona taka straszna 
była?
Bo ja już zapomniałam 
Wpatrzona 
z zachwytem w anielskie harce 
na chmurach udających 

samoloty

sobota, 10 czerwca 2017

Cud



 

Ciepłe 
pachnące 
leniwe popołudnie
Truskawkowe...
czerwcowe...
Czasem o wielkich 
cudach marzysz
a ten wcale niemały
się właśnie dzisiaj

wydarzył

poniedziałek, 5 czerwca 2017

" Lekcje przyjaźni" i reklama "mobilna"

rys. Martyna Cupriak - Inowrocław
Kochani 
Kto z nas tak do końca wie co to jest przyjaźń? 
Ale ja dzisiaj nie o tym.
Mam dla Was dobre wieści. Kolejna książeczka dla dzieci już się tworzy. Tym razem będzie to książeczka
 pt. "Lekcje przyjaźni" napisana prozą.
Znowu fakt zupełnie nieplanowany - jak to u mnie. Na spotkaniach z dziećmi, czytałam fragmenty opowiadań i Pawełku i jego piesku Mikusiu i dzieciom się bardzo spodobało.
Dowodem na to jest pełna komoda ilustracji na ten temat. 
rys. Zuzia Szostek - Lędziny
Książeczka będzie bogato ilustrowana - rysunkami dzieci z całego kraju
Cóż mi pozostało? Zachęcona przez panie nauczycielki i bibliotekarki rozpoczęłam - a właściwie fachowcy - rozpoczęli dzieło, które zostanie ukończone we wrześniu - i to był tekst dotyczący pierwszej części tytułu posta.
Druga część mówi o tym, że...
Znacie już moje możliwości, znacie moje szlaki przebyte i te jeszcze nie odkryte. 
W ciągu roku od ukazania się pierwszej książeczki dla dzieci odbyło się - uwaga - 120 ( sto dwadzieścia)spotkań z dziećmi w 22 (dwudziestu dwóch) miastach, wioskach naszego kraju ( dodam że rozmowy z amerykańską Polonią trwają).
Jak wiecie albo i nie wszystkie moje projekty - czyli druk książeczek finansuję sobie sama. pomagają mi w tym moje niezmordowane misie Gabrysie.
Tempo prac szydełkowych jednak zwolniło, z powodu dolegliwości kręgosłupowych, ale dzieciom tego nie powiem.
Dzieciom powiem o tym jak Pawełek uczył się przyjaźni i odpowiedzialności względem pieska, tak jak opowiadam o tym co to jest szydełko, pralka nieautomatyczna, adapter Bambino i pocztówkowe płyty, oraz wiele wiele innych spraw. 
Ale do rzeczy.
Kochani
Może ktoś  z Was lub Waszych znajomych ma firmę i chciałby aby na mojej książeczce znalazło się jej logo, oprócz tego aby podziękowania i krótka prezentacja firmy znalazła się na moim blogu i profilu FB .
Książeczki wędrują z dziećmi do domów w całym kraju - rodzice zaglądają.. zresztą co ja będę pisać - wiecie o co chodzi. 
Każdy może otrzymać fakturę na koszty reklamy firmy. ( dotyczącą zaoferowanej kwoty)
Tak jak wspomniałam książeczka będzie gotowa we wrześniu i wtedy tez będą faktury, natomiast oferty - jeśli takowe będą ;) chciałabym zebrać do końca czerwca, żeby loga móc zamieścić na okładce książeczki przed wakacjami.

To chyba tyle na dziś - dziękuję za uwagę :)
rys.. Emilia Bukowska - Inowrocław



sobota, 3 czerwca 2017

Prawda


A prawda leży pod
 makijażem 
Im  grubszy tym więcej 
prawdy
 ukrywa
A potem przychodzi 
wiosenny deszcz
I patrzysz na to co zostaje  pod 
obrzydliwie rozmazaną 
skorupą
Prawda leży pod lukrowanymi 
słowami 
Lukier zbyt grubo 
nałożony 
pęka

Taka lekcja od życia 
do zapamiętania 

czwartek, 1 czerwca 2017

Po śląsku - Dzień Dziecka

Tak jak obiecałam , znowu co nieco gwarą :)
tym razem wspomnienie mojego Dnia dziecka


Tek mniej więcej wyglądały moje "rolszuły" teraz są dużo  piękniejsze  -
ale  chodziło mi o czar epoki :)

Dziś wom opowiem 
jak to kiedyś bywało 
I jakie sie prezenty w dzień dziecka 
dostawało 
Czasem była płyta pocztówkowo 
a na tej płycie bajka już gotowo
Nieroz tata kupił nom 
bryle słoneczne 
a mama na lody wzięła 
dzieci grzeczne 
Kiedyś na dzień dziecka
 rolszuły dostałach
 bo jo te rolszuły dugo bardzo 
chciałach 
wszystkie dzieci już na nich śmigały 
a jo ino z boku cieszyłach 
swoje gały. 
Przyszoł dzień i marzenie spełnione 
moje rolszuły były blank czerwone 
Zapanowoł w  doma nastrój wielce blogi 
i uroczyście zapłach rolszuły na nogi
Pierwszo moja rajza 
w siemianowickim parku 
skończyła sie prawie
 poczaskaniem barku
Potem juz mi coraz lepij szło 
i był zawodnik zemnie taki że ho ho
Teroz na ekranie smartfona i tableta 
dzieci majom zdjęcia 
ale to już nie to
W gry ruchome dzieciska 
cołkimi dniami grajom 
ale kolan za to sie nie poczaskajom
A tak fajnie było jak mama podmuchała 
i takim żółtym proszkiem kolano posypała 
Tyla powiem wom dzisiej w sekrecie
 - to sie już nie wróci o tym dobrze wiecie. 
Rolszuły teroz som zbyt niebezpieczne

 a dzieci przed kompem 
przynajmnij som grzeczne 

poniedziałek, 29 maja 2017

Rozterki misio-twórcy :)

Wiersz ten dedykuję Paniom pracującym w Dukielskiej Bibliotece
 ( obiecałam), oraz wszystkim Paniom, które skrupulatnie przygotowują dla mnie zamówienia z uwzględnieniem kolorów misiowych ubranek. :)


Jakich kolorów użyć 
i jaką kreację stworzyć
by ładną kompozycję 
dla misia ułożyć  
Czy seledyn ma być najnowszym krzykiem mody 
Czy może róż nieśmiertelny 
dający panienkom urody 
A może niebieska sukienka 
z żółtymi wstawkami 
Oj już się gubię miedzy tymi 
kolorami 
Misie w kolejce stoją do swojej krawcowej 
a ja problemy z kolorami 
miewam ciagle nowe 
Czy lepiej się zasypia z misiem 
w spodenkach zielonych 
Czy może niebieski złe sny 
pod poduszką rozgoni
Kolory włóczki mienią się we dnie i w nocy 
i czasem muszę szukać 
wśród dzieci pomocy
W misiach czar i urok schowany
  jest taki 
i ważne jak ubrane są dziewczyny
 a jak wystrojone chłopaki 
Problem nieraz sen mi z oczu 
na dobre wygania 

lecz oby tylko takie w życiu były 
problemy do rozwiązania 

piątek, 26 maja 2017

Fartuch w kwiatki

Mamo pozwól 
że dziś sobie pomilczymy
światu się obie przyjrzymy 
Ty z góry lepiej widzisz 
i trochę dalej 
I pewnie nie raz myślisz sobie 
Hej mała nie szalej 
Ja widoki mam ograniczone
i czasem szalone 
pomysły na życie wprowadzam 
A czasem przesadzam 
Lecz nieraz gdy wkoło zapadnie 
cisza głucha 
brak mi w kwiatki twego 
wiesz 
kuchennego fartucha
Powiedz mamo powiedz mi 
dlaczego nie można 
wrócić do niektórych chwil
Dlaczego nam się ciagle wydaje 
że życie nigdy nie ustaje 
Tyle wszystkiego ucieka 
między palcami 
a potem... 
 potem tylko rozmowa 
z wspomnieniami
Widzisz z góry przez chmury 
Ile chciałabym Ci dziś powiedzieć 
gdybyśmy mogły 
przy herbatce posiedzieć ? 
W ten kolejny bez ciebie
 Dzień Matki
Przytulam się do wspomnień 
i do 

fartucha w kwiatki 



poniedziałek, 22 maja 2017

Do Anioła - wieczorne gadanie

Aniele stróżu 
niech w nocy znów 
nie wróci któryś z tych snów 
po których
 dzień jest pełen wspomnień
i nieprzytomnie 
patrzę na świat
Wracam do różnych 
minionych dat
A po co...
wracać do tego właśnie
nocą
gdy potem świat wywrócony
do góry nogami
Aniele
broń mnie przed 
takimi snami...





sobota, 20 maja 2017

Grażynkowa Dukla




Pisałam już w jednym z postów, jaką rolę w moim życiu odegrała Grażynka z Dukli poznana w internecie dobrych parę lat temu 



Nadszedł czas, aby zobaczyć na własne oczy to piękne miejsce, o którym Grażynka pisze tyle dobrego. Odwiedzić jej ulubioną bibliotekę i ulubione miejsca
.
W kończącym się tygodniu tak właśnie się stało. 
Mieliśmy z mężem przy okazji "mini - wczasów" możliwość zobaczenia tego wszystkiego.
Miałam także przyjemność gościć w Bibliotekach - w Miejscu Piastowym oraz Dukli i tam spotkać się z uczniami okolicznych szkół.
Biblioteka w Dukli



Biblioteka w Miejscu Piastowym

Bardzo dziękuję Paniom pracującym w bibliotekach za ciepłe przyjęcie, oraz naszej Przewodniczce 
Grażynce i jej mężowi Mietkowi za wspólnie spędzone chwile i za poświęcony czas.
Zwiedzanie Iwonicza
Jak widzicie - internetowe znajomości - rozwijają się i mają się coraz lepiej. Szczególnie te - bez "ozdobników" i deklaracji na wyrost okazują się być prawdziwymi perełkami. Takich znajomości i Wam życzę. 

wtorek, 16 maja 2017

Mojemu mężowi na urodziny

Czasem anioły ważyć 
sporo muszą 
bo w ciele pomieścić serce muszą 
wraz z duszą
Serce ogromne i słodkie
 jak serce z piernika 
Z którego dobroć i słodycz 
nigdy nie znika 
Czasem anioły na serce chorują 
 z tego powodu gorzej nieraz się czują 
I to jest bardzo smutne wydarzenie
bo wtedy choruje z nimi 
całe otoczenie 
Ale jak wiadomo anioły w niebie
 znajomości mają
I szybko do zdrowia dzięki temu
 powracają
Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam 
że serce Anioła dla siebie zdobyłam 
Niechaj tylko ono będzie 
zawsze zdrowe 
Bo przecież mego serca 
stanowi połowę
O to - w dniu urodzin dla mego 
stróża Anioła 

od rana bardzo głośno 
i z całych sił wołam 

niedziela, 14 maja 2017

Magia







Popatrzeć na świat 

z wzajemnością 

i pomyśleć ze gdzieś tam 

życie pędzi jak 

na kolejowym dworcu 

Usiąść w fotelu z widokiem na... 

swoje serce

 Usłyszeć jego miarowe bicie  

Magia...

niedziela, 7 maja 2017

Refleksja o Mamie





Z Jej krzyżykiem - błogosławieństwem 
 na czole 
nieraz rozgrzanym do granic możliwości 
ruszałam w nieznane
Wiedziałam że nigdy o nim nie zapomni 
Jak też o tym żeby odmawianym
matczynym różańcem 
bronić mnie
przed całym złem tego świata 
Teraz to wiem 
Kiedyś  może nie doceniałam
A potem na drogę 
gdy zostać sama miałam
powiedziała mi
resztką sił już bardziej z tamtej
 niż z tej strony
Że mnie  kocha
Słowa jak ten krzyżyk  
zostały ze mną
Na  czas 
gdy Mamy już obok nie będzie
Ale to tylko złudzenie 
bo przecież różańca z ręki nie wypuści
Choć paciorki z chmur już utkane 
i ledwie widoczne 
Lecz modlitwa matczyna 
i uściski Jej serdeczne zostają 
Na zawsze 

piątek, 5 maja 2017

Majowe ptaki

A... majowym ptakom
nie chce się spać 
Ani wieczorem 
tym bardziej 
rankiem
Majowe ptaki
na - sobie znaną  nutę
śpiewają 
bez opamiętania 
Majowa muzyka 
w serce 
wyjątkowo szybko 
i dobrze wpada
Majowe ptaki
nie narzekają
że im słońca brak 
A przynajmniej tego 
nie słychać 
Chwalą świat taki 
jaki jest

Głośno chwalą 
bardzo...

środa, 3 maja 2017

Mozaika



Dzień za dniem 
 kolorowa mozaika 
 dobrze widziana jest tylko
z góry 
I nie myśl że 
ta tworzona 
spotkanym człowiekiem
w twoją wpleciona
 stworzy obraz  
zawsze doskonały 
Nic bardziej mylnego
Może się okazać 
że
sporo czasu zajmie ci
wydłubywanie kamyczków 
 do siebie nie pasujących
nic a nic
A czas ucieka
Spójrz  z dobrej perspektywy
czy to połączenie 
jest doskonałe
Poproś anioła 
by pomógł ci 
wznieść się na chwile
I zobaczyć 
Póki nie jest za późno
I oby zawsze 
kończyło się to
zachwytem...  


środa, 26 kwietnia 2017

List do Wiosny

Dostałam tajemniczą przesyłkę i nie wiem od kogo - ale dziękuję


Wiosno droga nie wiem co ty kombinujesz
 lecz ja powoli tego już nie wytrzymuje 
Zamiast tworzyć wiersze o wiośnie i miłości 
wciąż łykam pastylki przeciw bólom kości 
Snuję się po domu ze spuszczoną głową 
zamiast spacerować z mą drugą połową 
Magnolia w ogrodzie płacze zamarznięta 
zalążki porzeczek dyndają wyschnięte 
Gdzie ty się podziewasz możesz mi powiedzieć ? 
Już dawno w altance mieliśmy sobie siedzieć 
W doniczkach pustkami na odległość wieje 
a zima paskudna po cichu sie śmieje
 Nie pojadę cię szukać do Egiptu na wczasy 
bo normalnie nie mam na te wczasy kasy. 
Trzymałam się jakoś do tej pory dzielnie 
ale moja głowa i nerwy trójdzielne 
już nie są takie cierpliwe jak ja 
a neurolog w przychodni przepełnienie ma
 Za chwile zamiast pisać i jeździć na spotkania 
nie będę się wcale spod kołdry wyłaniać 
Jedyne teraz czego mi się chce 
to dawka słonecznej witaminy D

środa, 19 kwietnia 2017

Cztery lata

Czy to dużo - czy mało?
Dzisiaj dokładnie mijają cztery lata od momentu, w którym uznałam że musze mojej "fruwającej duszy" dać jakieś ujście.
Nie wiedziałam jak mam ujawnić światu to, że po prostu jest mi dobrze, bezpiecznie a w brzuchu fruwają mi motyle szczęścia.
Napisałam wiersz

Link do wiersza wysłałam Grażynce, którą znacie wszyscy. 
Grażynkę znałam z Lubimy Czytać i miałam do niej zaufanie, że jeśli nie pochwali to nie wyśmieje.
Słowa Grażynki cytuję do dziś na każdym ze spotkań z czytelnikami
" Na poezji to ja się nie znam, ale to mi się podoba"

A później był drugi przełomowy moment kiedy pod wierszem 


Monika Oleksa
napisała komentarz, który możecie pod wierszem  przeczytać.
Wtedy urosły mi skrzydła.
A potem życie dostarczało tematów radosnych i smutnych - a ja coraz bardziej uzależniałam się od pisania o tym wszystkim.
Nieśmiała myśl i zachęta do wydania pierwszego tomiku 
" Pogodna dojrzałość" ze strony Czytelników bloga doprowadziła mnie do momentu, w którym istnieją już cztery tomiki - w tym dwa dla dzieci. 
( Tego już w ogóle nie przewidzieli nawet najstarsi górale)
I kolejne wspaniałe Osoby poznane w blogosferze a potem w realu.
Cudna Jotka, którą odwiedziłam już dwa razy i której jeszcze osobiście nie znając powierzyliśmy nasz dom i wszystko wkoło. 
( podczas naszego pobytu w sanatorium)
Grażynka, którą poznałam osobiście w Lublinie, a za miesiąc poznamy się wszyscy rodzinnie :)
No i moje podróże te małe i duże ;)
Których też nie planowałam, a które pokochałam.
Nowe miejsca, nowi ludzie...
I słynna przygoda z Pytaniem na śniadanie :)

Jest co wspominać.
Kiedy tak patrzę na to zdjęcie z pierwszego wpisu
 to myślę że jestem już inną osobą, ale motyle szczęścia pozostały dzięki temu Aniołowi co tam siedzi obok mnie i dzięki Wam kochani Czytelnicy. 
I dzięki toczącemu się życiu, które rozkłada przede mną na bieżąco zielony dywan, a ja kroczę tak jak on się rozwija. 
Nie kombinuję, nie wymyślam tylko chwytam to wszystko co przychodzi i tak jest dobrze.







niedziela, 16 kwietnia 2017

Zmartwychwstanie


W  Dzień Zmartwychwstania
otwiera się Niebo
promieniście jak
na obrazku z lekcji religii
dawno
dawno...
a w świetle promieni
Aniołowie
głoszący 
zwycięstwo życia
nad śmiercią
dobra nad złem
i słowa 
nad milczeniem
Wyjdź ze swojej pustelni
bo promień zaraz zgaśnie
i nie zdążysz 
nacieszyć się jego blaskiem
nie zdążysz na nowo uwierzyć
nie zdążysz
pokolorować swojego
wyblakłego 
obrazka zadanego

na lekcji religii