piątek, 13 października 2017

O tym jak uczę się przyjaźni - od dzieci, podziękowania, oraz KONKURS

Kochani 
Czas podróżowania i spotykania się z małymi czytelnikami już się rozpoczął. Jeśli mam być szczera, bardzo mi tego brakowało podczas wakacji.
Kilka wspaniałych spotkań, promujących nową książeczkę, już za mną.
Odwiedziłam znane i zaprzyjaźnione miejsca takie jak 
Szkolna Biblioteka w Lędzinach, 
Biblioteka w Jaworznie
Szczakowej, Biblioteka w Chełmie Ślaskim 
a także całkiem nowe - MBP w Łaziskach Średnich i Górnych.
Przede mną jeszcze  w tym miesiącu wyprawa do Inowrocławia, gdzie ilustratorzy czekają już niecierpliwie by wziąć w dłonie swoje dzieło. 
Nowa książeczka odniosła absolutny sukces.

Jest to dzieło zupełnie inne od poprzednich. Jest napisane prozą i w całości ilustrowane przez dzieci 
( oprócz okładki autorstwa Magdy Opalki)



Nigdy jeszcze nie doświadczyłam na spotkaniach z dziećmi takiej absolutnej ciszy, jaka następuje podczas czytania któregokolwiek z opowiadań o przygodach Pawełka i jego pieska.
A wypowiedzi dzieci na temat przyjaźni, chyba zacznę nagrywać. My dorośli , możemy się wiele od nich nauczyć.
Podzielę się z Wami wczorajszą lekcją przyjaźni - na żywo.
Zapłakany chłopczyk nie chciał nikomu powiedzieć dlaczego szlocha. W końcu jednaj z pań nauczycielek udało się z niego wyciągnąć , że zapomniał pieniążków na zakup książeczki. 
W tym momencie jedna z dziewczynek wstała i mówi " nie płacz, ja mam pieniążki na książeczkę i misia, to dam ci na książeczkę a misia  sobie zamówię "
Zaniemówiłam. 
Teraz chyba nie dziwicie się temu, że można się od takich spotkań uzależnić.
I jeszcze dwa patronaty medialne.
Bardzo dziękuję ITVM za przeprowadzenie ze mną wywiadu, który jest wizytówką nowej książeczki

 oraz Agnieszce Krizel za recenzję 

a także za zorganizowanie konkursu do udziału w którym serdecznie Was zapraszam.


KONKURS


Dziękuję Joasi Kraszkiewicz


http://paniodbiblioteki.blogspot.com/


Za piękne słowa, które znalazły się na okładce 

Dziękuję także Wydawnictwu Emmanuel

http://www.emmanuel.pl


 które książeczkę wydrukowało, oraz oraz panu Piotrowi 

i Jego żonie, którzy całość sprawdzili
 i przygotowali do druku. 
Oczywiście zachęcam Was do zakupu książeczki, kiedy już będziecie myśleli nad Mikołajowymi i świątecznymi prezentami 






26 komentarzy:

  1. Chociaż to 13-y i w dodatku piątek, to Twój nowy wpis zaprzecza całkowicie pechowej trzynastce :-) Zdjęcia są dowodem, jak dobrą robisz robotę, właściwie mogę Ci złożyć życzenia w Dniu Edukacji, bo uczysz dzieci miłości do słowa pisanego :-)
    Inowrocław czeka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu za Twoje słowa aż mi się cieplutko na duszy zrobiło :) Rano mieliśmy jednego delikwenta z podporządkowanej drogi, przed maską... taka mała zapowiedź 13 tego :) Miłego przedświątecznego popołudnia i wieczoru Wam życzę

      Usuń
  2. Piękny wpis.Cieszę się razem z Tobą. Książka znajdzie się pod choinką dla dzieci w mojej rodzinie. A nawet kilka egzemplarzy.;)

    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Agnieszko :) i dziękuję serdecznie

      Usuń
  3. Brawo. Ta książka musiała osiągnąć sukces. :) Piękny gest dziewczynki. Zdecydowanie można się od dzieci wiele nauczyć. :) Widać po samych zdjęciach Twoją pasję, radość, wdzięczność i spełnienie. :) Życzę Ci bardzo miłych dni. Piękny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Agnieszko ( urodzaj Agnieszkowy w tej blogosferze :) ) Masz rację, jest pasja jest radość i jest spełnienie. Mimo chwil zwątpienia- nie żałuję niczego.

      Usuń
  4. Gratulacje!
    Umiesz wydobyć piękno ludzkich odruchów, co widać po reakcji dziewczynki na płacz chłopca. Poezja, która odmienia i daje ciepło.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Ultro, dla takich chwil warto czasem pokonać zwątpienie, zmęczenie - w jednej chwili zapomina się o tym wszystkim. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Gratuluję! I cieszę się, że masz w sobie wrażliwość pozwalającą docenić dziecięcą wrażliwość:)
    ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :) Pozdrawiam również serdecznie

      Usuń
  6. Niektóre dzieci są naprawdę zadziwiające, w taki pozytywny sposób. Jest radość, oni mają radość z Twojej nowej książki, a Ty masz ze spotkań i z nimi. I to jest piękne! Jeszcze raz składam gratulacje i pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś - coś w tym jest, wzajemnie się uzupełniamy ;)

      Usuń
  7. Bardzo mnie cieszy, że udało Ci się spełnić marzenie.
    Wszystko wyszło na medal. Serdecznie gratuluję.
    To wspaniałe, że książeczka została wydana.
    Na pewno niejedno dziecko będzie czerpało z niej radość.
    Wspaniała wiadomość, bardzo pozytywna informacja.
    A spotkanie z dzieciaczkami - wspaniałe. :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam chwile zwątpienia, nie powiem - ale jednak nie żałuję swojej decyzji . Uśmiechnięte buzie dzieci - to najlepszy dowód na to, że warto było. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  8. Gabrysiu, takich osób jak ty powinno być dużo, dużo więcej. Piękną robisz robotę a dzieciaki pięknie się odwdzięczają. Pamiętam, że w listopadzie będziesz w stolicy, liczę na spotkanie, daj znać na maila, który znasz z bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko za miłe słowa. Jutro jadę rozeznać się w biletach, bo skomplikował się dojazd do Lublina i musze jechać przez Warszawę. Zazwyczaj kupuję bilety na pociąg przez internet, ale na dworcu pewnie wyszukają mi w miarę sensowne połączenia. Z tego co zdążyłam się zorientować, powinnam mieć jakieś dwie godziny przerwy - bo nie chcę też tak na styk, żeby potem nie stresować się opóźnieniem. jak tylko się dowiem od razu napiszę do Ciebie :)

      Usuń
  9. Gratuluję kolejnej wydanej pozycji. Od wielu lat nie mam do czynienia z literaturą dziecięcą, bo syn wyrósł, a wnuków nie mam. Jednak z przyjemnością nabędę "Lekcje przyjaźni" dla wnuczki siostry oraz wnuczek najbliższej sąsiadki, tak ja sugerowałaś na prezenty gwiazdkowe. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Iwono ,że z mojej propozycji skorzystasz :) I dziękuję serdecznie za gratulacje. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Wspaniała relacja, dzieci są niezwykłe ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest - masz rację , dużo można energii i radości od nich czerpać. pozdrawiam

      Usuń
  11. Gabrysiu,same wspaniałe wiadomości i takie energetyczne, gratuluję Ci z całego serca:), a książeczkę na pewno kupię, bo ja wciąż lubię literaturę dla dzieci.
    Pozdrowienia serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko za Twoje słowa, i cieszę się, że mogę trochę pozytywnej energii tą drogą przekazać. Pozdrawiam słonecznie

      Usuń
  12. Na pewno wiele jest radości podczas tych spotkań z dziećmi. Podejrzewam, że nie możesz doczekać się kolejnych. Od dzieci można się wiele nauczyć. To po prostu mali ludzie, ale jednak ludzie !!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ulu, żyję juz wyjazdem do Inowrocławia, ładuję akumulatorki bo Joasia tam niezły maraton przygotowała. Widzisz i przy okazji mogę znów pobyć z Joasią i jej mężem :) Taki to ogromny urok tego co robię. Potem Lublin, w którym czeka na mnie tez sporo zajęć. Po wyjazdach na pewno głowa będzie pełna nowych pomysłów. Pozdrawiam Uleńko i kciuki trzymam :)

      Usuń
  13. Gratuluję sukcesu, bo to przecież prawdziwy sukces, a w dodatku okraszony spełnieniem :-) To teraz masz co robić jesienią i może jeszcze zimą, niech zdrowie Ci dopisuje! Aż szkoda, że nie mam już w swoim otoczeniu dzieci, nie wiem czy nastolatki dałyby się wciągnąć w historię, bo z nimi to dzisiaj nie wiadomo, starają się być już takie dorosłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaju bez fałszywej skromności - ja sama sobie tego sukcesu gratuluję :) I czasami aż trudno mi uwierzyć, że istniała kiedyś zupełnie inna Gabrysia. Stojąc na życiowym rozdrożu mogłam iść w różne strony, mogłam też nie iść wcale... i nie przestanę dziękować i mojemu Aniołowi Stróżowi, że mnie wziął za rękę i ciągnął w odpowiednim kierunku :) Wiesz, kiedy zapada zupełna cisza gdy czytam historię o Pawełku, wtedy sama jestem w szoku, że dzieci chłoną z otwartymi buziami :) Pozdrawiam słonecznie

      Usuń