piątek, 19 stycznia 2018

Miłość dojrzała

Miłość dojrzała 
nigdy nie oszukiwała 
nie skakała jak 
kolorowy pajac na jednej 
nodze 
by przyciągnąć uwagę 
widza
Miłość dojrzała 
nigdy nie kłamała 
by potem chować ze wstydu 
głowę w piasek 
Miłość dojrzała 
cichutko trwała 
w oczekiwaniu na swoje 
pięć minut  
A potem już nie chcesz
 niczego innego
Bo jest spokój 
i drożdżowa babka na stole 
Ja właśnie taką miłość 

wolę 

czwartek, 11 stycznia 2018

Kruchość doskonała

Perfekcyjnie dopracowana
kruchość 
ludzkiego żywota
dopadła mnie
 w samym środku 
zabieganej zimy
Można...
Rano się nie obudzić
Nie dojść do krawężnika
po drugiej stronie przejścia
dla pieszych
Można
zdania nie skończyć…
I tylko zdziwione 
otwarte usta
zostają
 To naprawdę możliwe

sobota, 6 stycznia 2018

Refleksje po pewnej wizycie , oraz autopromocja :)

Jak zwyczaj stary nakazuje, mieliśmy niedawno pewną "wizytę".
Nie byłoby w tym nic szczególnego, bo takie "wizyty" znam od dziecka ale...
Pomijam fakt, że wizyta trwała CAŁE pięć minut, to czasie jej trwania otrzymałam parę małych aczkolwiek bardzo ostrych słownych szpil -  ja -  i co gorsze mój mąż.
Dlaczego? Ano dlatego, że zamiast inwestować w bardziej "konkretne cele", inwestuję w wydawanie książek dla dzieci czyli cytując "produkuję się".
A mój mąż "biedaczysko" do tego "produkowania" musi ciagle dokładać...
( Czy jest jakiś bardziej konkretny cel od inwestowania w twórczość dla dzieci?...)
A na stole leżała niczemu niewinna pusta kartoteka.
( Czy Wy idąc z wizytą też kładziecie na stół kartotekę z zasługami swoich przyjaciół? )
Ja niczego nieświadoma, myślałam że ona tak sobie leży by przypominać gościowi - jak się nazywamy, a tu nic bardziej mylnego. O tym dowiedziałam się później - zamiast pełnej kartoteki "wiadomych zasług" mam pełną ścianę podziękowań, a to musiało zaboleć.
To tylko część z nich

I nie wiem, czy te szpile to tak z głębi serca, czy dzięki " życzliwym informatorom ", takim co to " z troski..."
Efekt był taki, że do dnia następnego byłam oszołomiona i trwałam z opadniętą szczęką.

Było mi po prostu przykro.
Na szczęście dobrych ludzi nie brakuje i w końcu się ocknęłam.

W efekcie ja - jak to ja w myśl zasady "nu pagadij", siadłam do komputera i w ciagu dwóch dni zapełniłam kalendarz na całe dwa miesiące, dzięki temu odbędziemy z moim " pokrzywdzonym" mężem parę przyjemnych wycieczek z noclegami włącznie.

Plan na styczeń wygląda tak:
10.01  SP nr 1 w Wiśle
16,01 SP w Imielinie
17.02 SP w Imielinie
18.01 SP Jezuitów w Mysłowicach
23.01 SP nr 51 Katowice
26.01 SP  Mysłowice Dziećkowice

I teraz druga część posta, ta o autopromocji:)
Kochani
Dzięki Joasi - Jotce miałam kiedyś przyjemność zostać przyjaciółką Szkolnych Bibliotek Online
i właśnie dzisiaj przy święcie ( może to znak)
ukazał się na stronie wpis promujący moją pasję i działalność

Prośba jest następująca 
Wiecie, że ja wszędzie chętnie i zawsze, a mój mąż tylko czeka na znak, bo wszystkie miejsca oprócz wielkich miast ( ich nie lubi) odwiedzamy razem.
Myślę, że każdy z Was ma w swoim otoczeniu kogoś kto ma kontakty ze szkołą, więc wystarczy przesłać link
a może wtedy będzie okazja się spotkać?
A o tym, że za rok ściana będzie jeszcze bardziej zapełniona ( w przeciwieństwie do kartoteki) nie wspomnę :)

Z góry dziękuję 



poniedziałek, 1 stycznia 2018

Nowe


Żłobek w panewnickiej Bazylice


Niechaj wszystko nowym
 się stanie
tak na zawołanie
Jak  wskazówka zegara 
od północy
nowe koła toczy
Jak data w kalendarzu
 nowym
bajecznie kolorowym
Jak szczere  postanowienia
na Nowy Rok do wypełnienia
Stać się człowiekiem
nowym 
kochać, przebaczać 
i ufać 
gotowym...



Tytuł ma także znaczenie symboliczne, ponieważ wszystko co zostało napisane od momentu wydania drugiego mojego tomiku wierszy " Uśmiech codzienności", do końca minionego roku, zostało wysłane i już niedługo ukaże się... Ale to na razie niespodzianka ;)

wtorek, 26 grudnia 2017

Recepta na szczęście


Teraz wiem, że szczęście
polega na 
braku oczekiwań 
które 
mają spore szanse 
by się nie wypełnić
Teraz wiem że szczęście 
to dziękowanie
za cudowny czas...
za dary które los 
niespodzianie
daje wprost w moje 
rozłożone szeroko ręce
Teraz to wiem
bo to całkiem prosta
recepta 
na szczęście


sobota, 16 grudnia 2017

Cisza

Już zrobiło się cicho
wokół nas 
 i w tobie 
 i we mnie
Nie słyszę już szumu 
i zgiełku
na ulicach
Teraz jest czas na ciszę
za zimowe zamyślenie
Czas by usłyszeć 
spadające 
płatki śniegu...

piątek, 8 grudnia 2017

Znaki

Od rana  wiem
że to dzień znaków 
takich tylko dla mnie
W radio  niespodziewanie 
piosenka sprzed lat 
I lawina ruszyła 
A razem z nią 
łza tęsknoty 
za tym co minęło 
Taka wewnętrzna pobudka
i znak...
jak przytulenie 
Odpowiedź na 

chwilowe zwątpienie... 

sobota, 2 grudnia 2017

Urodziny Misia

W całym swoim życiu tak długo nie świętowałam żadnych urodzin.
Ależ to były huczne dwa tygodnie...huczne i z przytupem :)
Odbyło się dziesięć spotkań - imprez z tej właśnie okazji. 
Były przedszkolaki i byli uczniowie i był miś - dzięki uprzejmości mojej sąsiadki - Bernadetty, która już drugi raz użyczyła mi stroju - dzieci mogły świętować urodziny Misia jeszcze pełniej :)
Wszystko zawarłam w filmiku, który dla Was przygotowałam. 
Jeszcze tylko parę "perełek" z ostatnich spotkań, bo pamięć mam dobrą lecz krótką - więc je od razu zapiszę.

- Podajcie przykład dobrego uczynku.- I tutaj mnożą się przykłady... jeden z nich 
- Dać mamie święty spokój.


- Czy przyjaźń może istnieć tylko między człowiekiem i człowiekiem? 
- Nie, między człowiekiem, a dziewczyną też


No tak i reszta już mi uciekła...
Dziękuję wszystkim za zaproszenia oraz ze piękną organizację imprez. Dziękuję za miłe słowa Paniom pracującym w bibliotekach i paniom nauczycielkom.
Słowa te są dla mojego serca miodem i motorem do działania. 
Jedna z pań dziękowała mi w szczególny sposób - mówiąc że pisanie o Roratach, latarenkach i kościelnych dzwonach w dzisiejszym świecie to ogromny skarb i że to co robię ma większy sens niz jestem sobie w stanie wyobrazić.
Jedna z mam wczoraj zadzwoniła - umawiając się na zakup książeczki , bo dziecko od spotkania nie mówi o niczym innym, tylko o piesku dla którego chłopczyk przeznaczył swoje oszczędności, by ratować mu łapkę. 
Takie i inne momenty - są dla mnie jak znaki. 
Ogromne i wyraźne

Zapraszam na film :)



czwartek, 30 listopada 2017

Nie taki Poseł straszny


Opowiem Wam dzisiaj historię 
która się na prawdę wydarzyła
Dzisiaj na spotkaniu 
 z najprawdziwszym panem Posłem byłam
Tremę miałam jakby 
przed jakimś występem
i całą drogę myślałam nad mądrym do rozmowy
 wstępem
Bo jak wiecie sami
ogromna powaga kojarzy się wszystkim
 z posłami
W telewizji  bardzo surowo wyglądają
i bardzo poważne miny zawsze mają
Okazało się że wcale tak strasznie nie było
Pan Poseł przyjął mnie bardzo ciepło 
i bardzo miło
Zapytał o moje marzenia
 Pan Poseł ma też 
sporo marzeń do spełnienia
Dlatego na temat marzeń dużo wiedział
 cierpliwie słuchał i cierpliwie siedział
Pierwszy raz widziałam na żywo 
 kogoś kto w Sejmie zasiada
i słyszałam nawet jak ciekawie
 potrafi opowiadać
Nie taki Poseł straszny 
jak sobie wyobrażałam

książeczkę o piesku na pamiątkę spotkania 
- podarowałam

sobota, 25 listopada 2017

Urodziny Misia

Od samego rana
wielkie święto dzisiaj
Wszyscy obchodzimy 
urodziny misia
Czy jesteś duży czy całkiem mały
łapki misia twego 
nie raz cię
przytulały
Czasem przyjaciel odchodzi w dal
i wtedy jest ci bardzo żal
Czasem świat wydaje się bardzo okrutny
i jesteś wtedy smutny
Ale jest ktoś kto się nie zmienia
przez całe wieki 
i całe pokolenia
Pluszowy miś zawsze czas znajduje
wraz z tobą się smuci
i z tobą się raduje 
Może gdzieś w kącie leży zapomniany
 smutny i trochę 
zapłakany
Poszukaj szybko misia swego
przytul się do niego
Niechaj  radośnie
 dzisiaj świętuje
bo świętowania także
 czasem 

potrzebuje

wtorek, 21 listopada 2017

Relacja z Lublina


Za mną kolejny już pobyt w Lublinie.
Tym razem było o wiele intensywniej niż zazwyczaj. 
Każdy dzień był wypełniony spotkaniami i ogromnym zmęczeniem.
Listopad ma swoje prawa i krótkie dni nie sprzyjały ani spacerom, ani wyjściom na miasto.
Popołudniami zaszywałam się w swoim pokoiku i zbierałam siły na dzień następny.
Na zaproszenie pani Moniki Wojtaszko, oraz dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 46 w Lublinie odwiedziłam uczniów i nauczycieli tejże szkoły. Tam spotkałam się mi. in. z ilustratorami jednego z rozdziałów książeczki Lekcje przyjaźni.

Tego samego dnia nieco poźniej spotkałam się z przedszkolakami w Przedszkolu im. Kubusia Puchatka
Było bardzo... puchatkowo :)


Zaprzyjaźnione panie pracujące w  Filii MBP w Lublinie nr 31 także zaprosiły mnie wraz z nową książeczką na spotkanie autorskie. 
Niektóre dzieci już mnie znały i bardzo miło było mi spotkać się z nimi po raz kolejny.

W Filii  nr 26 MBP Lublin gościłam po raz drugi i także dziękuję za serdecznie przyjęcie

W ostatnim dniu pobytu w Lublinie miałam zaszczyt spotkać się z Członkami Klubu Aktywnego Seniora.
Było to bardzo serdeczne, miłe i wzruszające spotkanie. 
 Kolejna podróż za mną i znów urosło we mnie poczucie, że to co robię - robię dobrze i jest to potrzebne.
Dziękuję wszystkim za wszystko i pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie.


niedziela, 12 listopada 2017

Mysia przygoda






Kiedyś przyniosłam z lasu koszyk szyszek
i nie tylko - jak się później okazało
Bo wraz z szyszkami  też parę myszek
w domu im się bardzo  spodobało

 Myszki całkiem bez pytania
 się zadomowiły
Zaczęły się nocne za myszkami biegania
i nie wiem kto pierwszy opadł z siły

Myszki szalały  całymi nocami
jakby im się spać nie chciało
Najpierw skrobały uparcie za łóżkami
cichły - gdy się światło zapalało

Potem przeniosły się do przedpokoju
i buty poprzestawiały
Na szczęście mogliśmy już spać w spokoju
bo za łóżkami w końcu  nie szurały

A z przedpokoju już jak każdy wie
blisko  jest na podwórko
Więc jak im serek za drzwi dało się
poszły do niego wszystkie jak po sznurku

Zanim teraz z lasu przyniosę leśne dary
lub koszyk obojętnie z czym
Poszukam czy może przez jakieś czary
dzikich lokatorów nie ma w nim
A to moje myszki - na telefony. Może jakaś odmiana zamiast misiów ? 



wtorek, 7 listopada 2017

O miłości

Słowa słowa 
 rozmyślania i debaty
wielogodzinne 
Co byłoby gdyby...
o miłości
o życiu
i o tym
że 
są tacy
 którzy posiedli wiedzę
i władzę
nad ludzkimi duszami
A tym czasem gdzieś 
ktoś bez słów
zwykłym prostym gestem
potrafi więcej...
 o
miłości
Ale o tym już przecież 
było... 



środa, 1 listopada 2017

Prośba do nieobecnych


Świat
 nie zatrzymał się 
ani na minutę 
gdy zabrała Was 
na zawsze
bezlitosna wieczność
 Tylko mnie 
z każdym pożegnaniem
 jakby cząstkę serca także
 zabrała 
i nowej tęsknoty nauczyła 
A jednak czuję obecność 
nienamacalną 
bo tego nauczyło mnie 
moje serce
 Pod skrzydła wiatrem delikatnym 
mi bądźcie... 
Kiedy ci którym krew 
w żyłach jeszcze płynie 
zastygają 
nie czując nic 
wy na przekór definicji śmierci 
 trwacie 

niedziela, 29 października 2017

Byłam w Inowrocławiu, oraz listopadowe plany


Wczoraj wróciłam z pięknego Inowrocławia i z gościnnego domu Joasi - Jotki i Jej Męża. Zostałam zaproszona na obchody Miesiąca Bibliotek Szkolnych.
Joasia wszystko dopracowała, przygotowała i zrobiła piękne zdjęcia, oraz jak się okazuje - już wpisy i sprawozdania z mojego pobytu.



Przeżyłam tam niezapomniane chwile spotkań z młodymi czytelnikami. Był śmiech i były wzruszenia. 
W sumie odbyło się  dziesięć spotkań w ciągu trzech dni, więc nie musze Wam mówić, że było to ogromne wyzwania dla mnie i dla Joasi, ale dałyśmy radę. 
Odwiedziłam dwie szkoły, w których nowa książeczka odniosła ogromny sukces.
Bałam się tego wyjazdu, bo jechałam z chorym gardłem, ale niezawodna Joasia wspierała mnie i pomagała tak, że gardło mimo ogromnego wysiłku ozdrowiało :)
Trochę migawek z wizyty można zobaczyć tutaj i październik - mogę uznać za zakończony, jeśli chodzi o spotkania.



Wielkie DZIĘKUJĘ dla wszystkich, a w szczególności dla Organizatorki tego radosnego zamieszania.

Plan na Listopad
9.10 - spotkanie z uczniami SP nr 1 w Bieruniu Starym
14. 11 - Spotkania z uczniami SP nr 46 w Lublinie
oraz  z przedszkolakami w Przedszkolu
15. 11 - Spotkania z czytelnikami w Filii MBP Lublin nr 31
16.11 - Spotkanie z grupą pań w Filii MPB Lublin nr 13

20.11 - Spotkanie pt. Apetyt na życie, które będę miała zaszczyt  poprowadzić na UTW w Bieruniu

21.11 Spotkanie z przedszkolakami w MBP Mysłowice ul Strumieńskiego
22.11 - Druga grupa przedszkolaków w tym samym miejscu
23.11 - Spotkania z uczniami w Filii MBP Mysłowice Kosztowy
24.11 - Obchody Dnia Pluszowego Misia w Filii MBP Jaworzno Jeleń
27.11 - Spotkania z czytelnikami w MBP Pszczyna
28.11- Spotkania z czytelnikami w MBP Mysłowice Filia nr 7
29. 11 - Mam zaszczyt być gościem i mieć swoje " pięć minut" na wielkiej gali związanej z Dniem Pluszowego Misia w moim ukochanym "Jordanie" w Siemianowicach Śl.


no.... sporo tego... daj Boże zdrowie :)

niedziela, 22 października 2017

Osiemdziesiąte urodziny


I  byłoby uroczyście 
radośnie... pysznie... 
i trochę zabawnie
I pewnie kwiatów sporo 
 w wazonach by stało
Taki wiek przecież zasłużyłby 
na szczególne potraktowanie
ale... 
Jedna z niewielu spraw 
niemożliwych
i nie do odwrócenia 
zabrała Ci Mamo możliwość
ziemskiego świętowania
 Kiedyś to razem 

nadrobimy... 

wtorek, 17 października 2017

Jesień


Dzisiaj widziałam jak sobie po lesie 
spacerowała 
Jesień 
Niezwykle cicho i bardzo spokojnie 
spacerowała Jesień po lesie 
dostojnie 
Spojrzała w dół i w górę spojrzała 
potem z ptakami porozmawiała
 a jeszcze później  zbierała liście 
i z liśćmi chodziła tak… 
zamaszyście

Usiadła sobie na skraju lasu
bo Jesień ma dużo wolnego czasu
twarz w stronę słońca powoli 
odwróciła
nad przemijaniem z nostalgią
się Jesień zamyśliła...


piątek, 13 października 2017

O tym jak uczę się przyjaźni - od dzieci, podziękowania, oraz KONKURS

Kochani 
Czas podróżowania i spotykania się z małymi czytelnikami już się rozpoczął. Jeśli mam być szczera, bardzo mi tego brakowało podczas wakacji.
Kilka wspaniałych spotkań, promujących nową książeczkę, już za mną.
Odwiedziłam znane i zaprzyjaźnione miejsca takie jak 
Szkolna Biblioteka w Lędzinach, 
Biblioteka w Jaworznie
Szczakowej, Biblioteka w Chełmie Ślaskim 
a także całkiem nowe - MBP w Łaziskach Średnich i Górnych.
Przede mną jeszcze  w tym miesiącu wyprawa do Inowrocławia, gdzie ilustratorzy czekają już niecierpliwie by wziąć w dłonie swoje dzieło. 
Nowa książeczka odniosła absolutny sukces.

Jest to dzieło zupełnie inne od poprzednich. Jest napisane prozą i w całości ilustrowane przez dzieci 
( oprócz okładki autorstwa Magdy Opalki)



Nigdy jeszcze nie doświadczyłam na spotkaniach z dziećmi takiej absolutnej ciszy, jaka następuje podczas czytania któregokolwiek z opowiadań o przygodach Pawełka i jego pieska.
A wypowiedzi dzieci na temat przyjaźni, chyba zacznę nagrywać. My dorośli , możemy się wiele od nich nauczyć.
Podzielę się z Wami wczorajszą lekcją przyjaźni - na żywo.
Zapłakany chłopczyk nie chciał nikomu powiedzieć dlaczego szlocha. W końcu jednaj z pań nauczycielek udało się z niego wyciągnąć , że zapomniał pieniążków na zakup książeczki. 
W tym momencie jedna z dziewczynek wstała i mówi " nie płacz, ja mam pieniążki na książeczkę i misia, to dam ci na książeczkę a misia  sobie zamówię "
Zaniemówiłam. 
Teraz chyba nie dziwicie się temu, że można się od takich spotkań uzależnić.
I jeszcze dwa patronaty medialne.
Bardzo dziękuję ITVM za przeprowadzenie ze mną wywiadu, który jest wizytówką nowej książeczki

 oraz Agnieszce Krizel za recenzję 

a także za zorganizowanie konkursu do udziału w którym serdecznie Was zapraszam.


KONKURS


Dziękuję Joasi Kraszkiewicz


http://paniodbiblioteki.blogspot.com/


Za piękne słowa, które znalazły się na okładce 

Dziękuję także Wydawnictwu Emmanuel

http://www.emmanuel.pl


 które książeczkę wydrukowało, oraz oraz panu Piotrowi 

i Jego żonie, którzy całość sprawdzili
 i przygotowali do druku. 
Oczywiście zachęcam Was do zakupu książeczki, kiedy już będziecie myśleli nad Mikołajowymi i świątecznymi prezentami