niedziela, 17 listopada 2019

Zachód słońca

Piękno 
zachodzącego słońca
złotymi drobinkami
chwila po chwili
sekunda po sekundzie
wpada wprost
w serce
A potem wypełnia je
po brzegi 
milczeniem
i trwaniem
w cichym zachwycie

czwartek, 14 listopada 2019

Bajtel - czyli Mysłowice pomagają



Zostałam ostatnio poproszona, o napisanie wiersza na temat tytułowego „ bajtla” 
Bajtel to na Śląsku - dziecko. Często mówi się u nas „ bo za bajtla - to było to... czy tamto...” :)
Na przykład 
„ Za bajtla wisiało się na klopsztandze do góry nogami 
i nikt nie posiadał nowej jednostki chorobowej o nazwie - szyja smartfonowa” :) 
Ciekawe czy zrozumiecie, o co w tym zdaniu chodzi, a szczególnie w jego pierwszej części.
Ale do rzeczy.
Bajtel to mysłowicka fundacja, pomagająca chorym dzieciom
 i ich rodzinom.
Wiecie... w naszym mieście jakoś tak przyjęte jest, że albo foruje się wybrańców, albo kogoś z poza miasta. 
Podejrzewam jednak, że jak już będzie sukces - to ojcowie sukcesu się nagle rozmnożą...
Tak się złożyło, że ja do tej pory na temat tej fundacji nie wiedziałam nic.
Do czasu, kiedy napisała do mnie pani Kasia - Prezes fundacji, prosząc bym napisała coś, co mogłoby zawisnąć w ramce na ścianie remontowanego pomieszczenia, które w przyszłości ma służyć jako świetlica, lub coś w tym stylu.
Lokal jeszcze nie gotowy, ale wiersz już jest. 
Myślę i mam nadzieję, że będzie dobrą wróżbą dla Fundacji.
Oceńcie sami

Jest takie miejsce 
w mieście Mysłowice
a mieści się ono na zwyczajnej 
ulicy
W tym miejscu Anioły się spotkały
i pomagają chorym bajtlom
 tym większym i tym
 małym
Bo słowo to na Śląsku  
każdy przecież 
zna
bajtlem byłeś ty 
i bajtlem byłam ja
Co wam kochani jeszcze powiem
nie każdemu z bajtli dane jest 
mieć dobre zdrowie
I czasem taki bajtel
 pomocy potrzebuje
Ta fundacja właśnie
takich bajtli wyszukuje 
Każdego bajtla chorego
 przytuli i pocieszy
i w każdym kłopocie
z pomocą szybko śpieszy
I choć nie jest to wcale 
łatwa praca
dobro w świat niesione
 zawsze  podwójnie 
wraca



poniedziałek, 11 listopada 2019

Co u mnie jesienią

Co u Was? 
U mnie dzieje się, dzieje...
Nie byłabym sobą, gdybym od czasu do czasu czegoś nie wygrała  Voila - jest i wygrana.


A jak to było?
Całkiem zwyczajnie
 Firma ogłosiła konkurs, w którym wzięłam udział.


Gdy otrzymałam wiadomość o wygranej i chciałam się nią podzielić, zasypały mnie jak lawina, komentarze o oszustwach naciągaczach itp. I żeby broń Boże danych nie podawać.
Tylko jak - pytam - firma ma za mnie zapłacić podatek od nagrody - nie znając moich danych...
Jestem już przyzwyczajona do tego, wspomniawszy np. historię z samochodem, o której można przeczytać 

Ale wiecie... przykre to jest, że w dzisiejszych czasach tak trudno ludziom uwierzyć w to, że ktoś ma szczęście, a już się tym szczęściem radować - przekracza barierę ludzkich możliwości.
Zostaliśmy tak nasączeni strachem, że oszustwa "czają się"
 w każdym kącie i na każdym kroku, a ja po prostu wzięłam udział w konkursie i już.
Teraz ustalamy termin wyjazdu w to magiczne miejsce 


A teraz z innej dziedziny :)
Wczoraj byłam na koncercie Edyty Górniak i z góry zaznaczam - nie interesuje mnie, kto i co sądzi o jej życiu prywatnym.
Bo zanim jechałam na koncert - też się nasłuchałam...
Jestem zakochana w jej głosie, piosenkach od lat.
Kiedyś miałam wszystkie jej kasety, teraz mam płyty. 
To co usłyszałam wczoraj, na żywo - przeszło moje najśmielsze wyobrażenia o tym - ile ta kobieta ma w płucach pary, a w głosie mocy.
ODLECIAŁAM
Tyle Wam powiem
Ukradkiem też... wytarłam kilka łez, które gdzieś tam się przecisnęły - na dźwięk melodii, poruszających  najgłębsze pokłady mojego serca. 

Na początku koncertu padły słowa, że piosenki są, jak stemple odbite na wydarzeniach z życia i tak samo, jak zapachy - ożywiają wszystko to, w czym brały udział.
Taka prawda - dla mnie właśnie piosenki Edyty są takimi 
" stemplami"
Tego utworu akurat nie było - może i dobrze :) 
Ale kocham go
I na zakończenie coś co udało mi się nagrać :) 
A reszta została wchłonięta we mnie.


wtorek, 5 listopada 2019

Listopadowo





Listopadowe zamyślenia
wspomnienia
tęsknoty 
żale 
Nostalgia za tym
 co minęło
A z tej drugiej 
lepszej strony
całe pokłady miłości
Na wyciągnięcie ręki
a raczej 
na 
jedno spojrzenie
 w serce

Bo całe niebo 
jest w nas

niedziela, 27 października 2019

Jesienne piękno



Piękno...
Malowane barwnymi liśćmi 
i tęsknotą za czymś 
co do końca 
nie nazwane 
Robi się cicho 
coraz ciszej
Ostatnie promyki 
jesiennego słońca 
i szelest pod stopami 
Poczuj... 
Całym sobą poczuj 
Od stóp 
do głowy 
A jesienne nasycenie
odgoni czyhającą 
tuż za progiem
melancholię 


środa, 16 października 2019

Gdyby tak...




A gdyby tak 
 wysokości balonu
spojrzeć na swoje życie
Raz przyjrzeć się temu 
co wydaje się tak istotne
 że sen zabiera
Gdyby tak 
unieść się wyżej nieco 
i wzrokiem szerzej ogarnąć 
Można się zdziwić 
Ile niepotrzebnej
 krzątaniny 
Jak proste drogi
 zapętlić się nieraz mogą
 niepotrzebnie i uczynić z życia 
karuzelę 
która kręci się może 
szybko
 ale właściwie bez celu
A czas upływa ...

sobota, 12 października 2019

Uczę się



Uczę się
 z prądem płynąć 
Prądem rzeki
 stworzonej tylko dla mnie
Nie obijać się 
o niepotrzebne kamienie
By nie marnować czasu 
na leczenie siniaków 
Płynąć tak 
by móc widoki piękne
 podziwiać 
Wschody i zachody słońca 
oglądać 
I radośnie wyczekiwać
 kolejnego zakrętu 
A z nim - czegoś nowego 
i fascynującego 
Uczę się
 że każdy zakręt 
niesie z sobą dobro
i piękno
A jedyne co muszę 
to oddychać płynnie 
głęboko 

I... dopłynąć do 
oceanu 

wtorek, 1 października 2019

Gdybym...

Fot. Helena Mizera
Gdybym porę roku 
wybierać miała
 którą bym być chciała 
To jesień... 
Gdy tak cudnie 
w lesie... 
Pięknie jest umalowana 
jak dama
Niesie nostalgię
 i zamyślenie 
ma pełne też wspomnień 
kieszenie 
Kolorowa magiczna...
Z miłością patrzy na świat 
Pomimo swoich 
lat 
jest nieustannie młoda 
już taka jej 
uroda 
I nigdy nie zawodzi 
zawsze na czas 
przychodzi


wtorek, 24 września 2019

Prośba o pomoc


Rzadko w życiu spotyka się osoby, na widok których z daleka człowiek się uśmiecha i w sumie sam nie wie dlaczego.
 Choć sam niewiele ma- ale dobre i życzliwe słowo to coś, czego nigdy nie skąpi innym. 
Kochani - pomóżmy ❤️ aby choć cień tego uśmiechu, wrócił na twarz mieszkańca naszej dzielnicy 
Niewyobrażalna tragedia...


niedziela, 15 września 2019

Ognisko

Nasączona pięknem
jak gąbka
Z głową wypełnioną po brzegi
dobrymi myślami 
 z której morski wiatr 
wywiał wszystko co niepotrzebne 
Wracam 
sama jeszcze do końca 
nie rozumiejąc 
co się wydarzyło 
Anioły 
dla mnie
rozpaliły ognisko
Spojrzałam w górę
i zobaczyłam...
Muszę zapamiętać
 W górze 
bywa najciekawiej…


poniedziałek, 9 września 2019

Morze


Mój Boże...
mój dobry Boże
dziękuję
I właściwie tyle...
Bo dech zapiera
a wzruszenie 
odbiera mi głos
Jest moc
jest potęga
i szczęście
że w końcu 
mogę tu być
Reszta dzieje się
w mojej 
duszy

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Czas oddechu



Fot. H. Mizera

Zatrzymaj 
wirujący w głowie
 świat iluzji i wiecznego
lęku
Jego nie ma
Nie karm go dłużej
 strachem
ani obawami
Stop
Spójrz w serce
tam jest błękit nieba
 i jedyne lekarstwo
Odetchnij miłością
ona zna wszystkie 
odpowiedzi

niedziela, 18 sierpnia 2019

Kolejne urodziny




Nie wiem czy
mnie dziś zrozumiesz
Nie wiem czy zrozumieć
mnie umiesz
Chciałabym jednym słowem 
 w Dniu dla mnie ważnym
powiedzieć ci o czymś
bardzo bardzo 
poważnym
Chciałabym zdradzić ci 
swoją 
tajemnicę głeboką
uśmiechając się przy tym
szeroko
Tajemnica moja
brzmi tak mianowicie
W końcu wiem
że...
piękne jest
życie



( I nie pytajcie - ile trzeba skończyć lat - by się o tym przekonać :))))

środa, 14 sierpnia 2019

Droga na szczyt

Gdzieś tam 
po drodze  
przemknęło kilka osób
Wybrzmiały tysiące słów 
z których tak naprawdę 
niewiele pamiętasz 
Bo potem okazują się
 bezużyteczne 
Wiesz za to
 że zaczynasz i kończysz 
dzień...
 życie... 
w samotności 
Ona nigdy nie zawiedzie
Nie zawiedź i ty
Bo każdy szczyt 
 zdobywa się
 samotnie 


niedziela, 11 sierpnia 2019

Pomysł na szczęście

Szczęście
to 
poranek 
Z miłości 
piękno utkane 
Szczęście to 
nowy dzień 
Słońce i mój  
cień
I kropelki rosy 
Babiego lata 
włosy 
I budzące
 do życia się 
ptaki 
To na bycie szczęśliwym
 pomysł krótki

Taki...  

piątek, 2 sierpnia 2019

Kim jestem


Kim jestem 
nieraz sobie to pytanie zadaję
Odpowiedź nie tak prosta
jak się może wydaje
Kim jestem
gdy rano otwieram oczy 
i nie wiem jeszcze 
jak dzień się potoczy
Kim jestem
gdy wpatrzona w słońce 
przesyłam dalekim swoje 
myśli gorące
Czy ja to ta
która uśmiech na twarzy  ma?
A może ja - do końca jeszcze 
nie spełnione
czasem biega za własnym 
ogonem?
Kim jestem
 nikt mi nie udzieli odpowiedzi
odpowiedź we mnie głęboko
 jeszcze siedzi
Na życie całe dostałam pytanie
codzień od nowa 

odpowiadam na nie

piątek, 26 lipca 2019

Pogodne pasje " Anokhi - radosna twórczość Kasi"




 Dzisiaj chciałam Wam przedstawić kolejną " perełkę" znalezioną w czeluściach internetu. 
Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie, niezwykłą moc odnajdywania ludzi z pasją.
Nie wiem jak, ale ja to czuję - w postaci gęsiej skórki i radosnego podniecenia, kiedy oglądam dzieła i dokonania takich osób.
Od razu włącza mi się tryb - ciekawość - i taka nieodparta chęć dowiedzenia się czegoś więcej, żeby poczuć ten szalony " wirus" 
i troszkę nim pooddychać - wchłonąć go.
Szukałam prezencików dla moich przyjaciółek mieszkających poza granicami kraju i zrobiłam zamówienie - nie zapominając też o sobie :) 
Bransoletki powędrowały w świat, a dla mnie zostały kolorowe agaty, fioletowy ametyst ( który był w przesyłce - jako dar serca)  i zielonkawy awenturyn.
Postanowiłam drążyć temat i przedstawiam Wam panią Kasię, która cierpliwie odpowiadała na moje pytania.


Ja 
Facebook ma możliwość, podsuwania nam stron, które mogą, ale nie muszą nas zainteresować.
Gdy zobaczyłam nazwę „ Radosna twórczość Kasi” od razu zwróciłam na nią uwagę. 
Słowo „ radość” , „radosna” jest używane bardzo , bardzo rzadko, dlatego też od razu przykuło moją uwagę. 
Zaczęłam oglądać, co takiego radosnego robi Kasia 

Anokhi - radosna twórczość Kasi - to przepiękna biżuteria robiona ręcznie.
Skąd taka pasja, co znaczy Anokhi i jak to się zaczęło pani Kasiu

Kasia Radzik 
Pasja to bardzo trafne słowo. Od zawsze podobały mi się rzeczy robione przez człowieka, a nie maszynę.
Takie cuda mają to coś 
 Są wyjątkowe, bo robione z radością i sercem. Marzyłam, że kiedyś zrobię coś sama, własnoręcznie, od początku do końca.
Nazwa tej strony to w sumie przypadek.
Szukałam kiedyś w internecie imion indiańskich, a trafiłam na indyjskie 
 ANOKHI-znaczy- inna, niezwykła.  Do tego dochodzi radość z tworzenia i już-gotowa nazwa. 
 Kilka lat temu choroba kręgosłupa nie pozwoliła mi pracować i  zmuszona byłam do siedzenia w domu.
Ból próbowałam zagłuszyć czymś pożytecznym i tak się zaczęła moja przygoda z biżuterią
Poznałam wspaniałą kobietę, która pomogła mi wystartować z tym marzeniem. Po prostu pokazała mi, że można
 i wszystko zależy tylko od nas samych.
Powiedziała mi-DO DZIEŁA 
Za to jej z serca dziękuję. Dzisiaj wiem, że to była dobra decyzja.
Uśmiechy i miłe słowa ludzi, którzy nabywają moje prace najlepiej o tym świadczą. To bardzo motywujące do dalszej pracy i spełniania się w tym co kocham.

Ja
Uśmiechy, radość i miłe słowa to coś, co dostępne jest tylko  dla nielicznych i nie jest porównywalne z żadną walutą świata - to prawda. To jest z pewnością potwierdzenie, że jest Pani na dobrej drodze. 
Pani Kasiu
Sprawianie innym radości, spełnianie estetycznych marzeń to jedno, ale jest jeszcze coś takiego jak „ moc kamieni”
Dla mnie wybrała Pani bransoletkę z awenturynu, który ma bardzo rozległe, zdrowotne i nie tylko - działanie.
Skąd Pani to wie? Intuicja, czy ciągłe zgłębianie 
"wiedzy  tajemnej” 
 I co ma to wszystko wspólnego z Indianami?

Kasia Radzik
Kamienie zawsze mnie fascynowały. Jakiś czas temu zaczęłam więcej o nich czytać i bardzo mnie to wciągnęło.Jak wiadomo wszystko co naturalne jest najpiękniejsze 
 Zaciekawiło mnie to, że każdy kamień ma jakieś właściwości zdrowotne, a dla niektórych bardziej cudowne-magiczne.
Każdy ma prawo wierzyć w co tylko zechce.
Nasza wyobraźnia jest nieograniczona i to jest najpiękniejsze.
Co do Indian to  są w mojej głowie i sercu od zawsze. To ludzie, którzy całe życie czerpią z matki natury.
Są z nią ogromnie związani ciałem i duszą. Ich stroje, narzędzia, nawet biżuteria są przecież darem Ziemi.
Oni mają do niej ogromny szacunek i potrafią to  pięknie pokazać innym.Czasem mam wrażenie, że to gdzieś wśród tych ludzi jest moje miejsce. 
 Może kiedyś tak było.

Ja
Piękna historia pani Kasiu, mogłabym tak słuchać i słuchać
Czytelników odsyłam na stronę, którą Pani prowadzi na FB i na, której to ja Panią znalazłam
Przysłała mi Pani zdjęcia kilku swoich dzieł, czy to są dzieła jakoś szczególnie bliskie Pani sercu?
Proszę o nich krótko opowiedzieć i ciekawi mnie też skąd Pani bierze inspirację do ostatecznych kształtów i kolorystyki tej pięknej biżuterii.




Kasia Radzik
Dziękuje Pani Gabrielo.
Każda moja praca to potrzeba chwili. Na początku tej przygody, próbowałam robić rzeczy, jedna po drugiej,
 co okazało się błędem.
Nie umiałam się cieszyć z tej pracy. W pewnym momencie dotarło do mnie, że to mi ma sprawiać radość, a nie zmęczenie.
Teraz pomysł przychodzi, a ja siadam na spokojnie i go realizuję.
Jeżeli coś nie wychodzi to zostawiam, aż dojrzeje w mojej głowie.Nic na siłę :)
Inspiracje tak na prawdę są wszędzie.
W kawałku sznurka, kształcie koralika, czy nawet zwykłym pasku 

 Kiedyś kochałam tylko dwa kolory-zielony i czarny.
Teraz widzę ich mnóstwo. Zachwycam się pięknem  kwiatów w ogrodach. Potem patrzę, czy te kolory mają również kamienie.Jak się okazuje znów natura podaje nam wszystko na tacy. Zdjęcia, które wybrałam pokazują właśnie, że kolory to tak naprawdę to, co nosimy w sercu.
Im bardziej wielobarwnie, tym radośniejsze jest nasze życie.
Ja chcę się dzielić dobrą energia i uśmiechem,
 no i oczywiście kolorami Ziemi. 

Kształt układa się  już na samym początku pomysłu, choć bywa, że się zmienia kilka razy. I tak od pomysłu do pomysłu 

  Jeżeli z mojego powodu, choć jeden człowiek będzie miał przez chwilę uśmiech na twarzy, po obejrzeniu moich prac,
 to wiem, że warto to robić i zwyczajnie dzielić się tą moją radosną twórczością:) 



Pani Kasiu bardzo, bardzo dziękuję za przekazaną energię, pasję i radość, którą Pani wnosi swoją twórczością w życie tak wielu ludzi. 
Ze swej strony chciałabym życzyć dużo zdrowia, jak najmniej bólu i wiele, wiele satysfakcji i ludzkiej życzliwości i wdzięczności.
Wierzę, że pasja którą Pani odkryła - poprowadzi do jeszcze niejednej , nieodkrytej przygody. 


Każdemu z czytających także życzę, aby dane było w życiu odkryć to coś, co mamy głęboko w sercu schowane - by dzielić się tym z innymi i ubogacać świat.





wtorek, 23 lipca 2019

Kolorowanka




Zawsze lubiłam 
wypełniać kolorami 
puste pola obrazków 
Szczególnie te ponumerowane 
A teraz zastanawiam się  
dlaczego 
Po co
Ano po to że każdy z numerków 
jest konieczny 
Każdy milimetr koloru
 ma swoje przeznaczenie 
Na dzień... na miesiąc... 
na rok...
na życie 
składa się tyle barw 
Inny numer ma smutek 
inny radość 
a jeszcze inny tęsknota 
Ale pomiń choć jeden  
Wtedy puste pole całkowicie zmieni 
charakter dzieła 
Bądź malarzem doskonałym 
Nie bój się żyć w pełni