środa, 9 listopada 2016

Co u mnie jesienią?


Czasem jest może 
ciemniej
jak to zwykle jesienią bywa
Czasem może jest
 smutniej
i tęskniej
Ale to zazwyczaj chwilowe
pogorszenie stanu 
rzeczy
które tak na prawdę 
mają się całkiem nieźle
Nie pytasz
to ja odpowiadam
sama sobie?
Czasem tak mam 

że odpowiadam 
nie pytana

12 komentarzy:

  1. Jesienna melancholia przeplatana drobnymi radościami dnia codziennego to przedsmak oczekiwania na święta, które powinny być radosne, a nie zawsze bywają.
    Pytania retoryczne w wierszu tak znamienne dla poezji refleksyjnej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno już nie zauważyć, że Święta za pasem. A dni jesienne i brak słońca chyba u każdego powodują małe kryzysy :)

      Usuń
  2. Nieustannie odpowiadam, nie pytana. I często odpowiadam pytaniem... ech, ta jesień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień sprzyja zamyśleniu i zadawaniu pytań, czasem może trzeba po prostu zapytać człowieka obok o zwyczajne - co u ciebie ?

      Usuń
  3. Jesień to czas melancholii :) Tylko naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zatrzymania, zwolnienia i zamyślenia to czas...

      Usuń
  4. Jesień to moim zdaniem jedna z najpiękniejszych pór roku.Dopada mnie też taka jesienna melancholia,ale dopada aby niedługo "odpaść" ode mnie.Zależy czy jej pozwolę. Trochę denerwuje mnie ,że już widzę jak niektórzy są "jedna nogą" przy choince.Dla mnie za szybko.....wolę tym czasem tu i teraz się delektować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze napisane Grażynko "odpaść" - bardzo mi się to podoba ;) A co do choinek to masz rację - co roku wcześniej i cały przedsmak się rozmywa

      Usuń
  5. Czasem jest różnie: jesiennie, smutnie, melancholijnie ......... Ot, po prostu życie. Ale i tak uważam, że nawet w czasie smętnej jesieni każdemu z nas jeśli tylko chce, może przyświecać nasze własne słoneczko.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się - słoneczko - najważniejsze. bez tego jesienna melancholia rozpanoszyłaby się na dobre.

      Usuń
  6. Świetna obrona przed jesiennym kryzysem - taka lekka poezja. Słowa wpływają na nas, odpowiednio dobrane mogą pogrążyć, albo podnieść na duchu. Z tego wiersza bije lekkość: ot jesień, nic wielkiego ;-) I od razu lżej się robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gaju, że tak odebrałaś moje słowa - bo tez taki był ich cel. Zdarza się dzień - słabszy, ale sęk w tym, żeby go pokonać, bo szkoda mijającego czasu.

      Usuń