piątek, 23 czerwca 2017

Dziękuję Tato

Dziękuje tatusiu 
że jestem szczęśliwa 
Dziękuje że 
jestem 
a nie tylko 
bywam 
Dziękuje za to że 
drzew nazwy poznałam 
gdy z Tobą za rękę 
spacerowałam 
Dziękuje za wszystkie
 kawusie z ciastkami 
gdy się zmagałam 
z przeciwnościami 
I za naukę anielskiej
 cierpliwości 
gdy nadszedł czas Twojej 
niewesołej starości 
Za to że wciąż przy sobie 
Ciebie czuję 
W dniu Twego święta 

po prostu 
 dziękuję 

19 komentarzy:

  1. Dziękujesz Gabrysiu, po prostu, bez patosu, bo bliskim patos obcy, dla bliskich uczucia prosto z serca. Dla mnie najcenniejsze , że jesteś, a nie tylko bywasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam - Asiu - jak mi serce dyktowało i mam nadzieję że podziękowania dotarły tam gdzie trzeba 😊

      Usuń
  2. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Nasi Tatusiowie dali nam tak wiele. Wychowywali, pokazali drogę, są przy nas, otaczają opieką, słuchają, wspierają. My także możemy odpłacać się im za trud wychowania, za miłość. Należą im się specjalne honory nie tylko w Dniu Taty, ale i na co dzień.
    Wspaniałe podziękowania. Widać, że od serca.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata jest przy mnie już tylko w moich myślach i snach - ale jest - wiem to 😊 Napewno ...

      Usuń
  3. Piękny wiersz i życzenia! Dzisiaj jest naprawdę wyjątkowy dzień - u nas było świętowanie od samego rana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego świętowania w takim razie dla Was ❤️

      Usuń
  4. Niestety nie mam wiele wspaniałych wspomnień jeżeli chodzi o tatę.Coś niedobrego rzutowało na to co było wokół więc także na nasze życie-mamy ,mnie i mojego rodzeństwa.Ale w takim dniu staram się myśleć jedynie w dobrą stronę...a dzisiaj mogę tylko pomodlić się,zapalić znicza (nawet nie osobiście bo dzieli nas duża odległość) Ale przecież to miejsce "spoczynku" tylko umowne...więc myśli dotrą (mam nadzieję).Może trochę i zazdroszczę gdy "słyszę" takie podziękowania.A może pamięć mi się "popsuła".Oj jakoś tak smutno mi się zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Grażynko, to jest tak że te gorsze chwile się gdzieś ulatniają, a nawet jeśli o nich pamiętam to traktuje je z przymróżeniem oka, czasem się do nich uśmiecham bo były lekcjami - które pewnie w życiu nie raz mi się przydały, albo jeszcze przydadzą

      Usuń
  5. Ja też zaliczam się do tej grupy osób, które nie mają pięknych wspomnień związanych z ojcem. Wiem, że mnie kocha, na jakiś swój pogmatwany sposób, ale nigdy tej miłości nie umiał dać ani mnie, ani matce. Nauczyłam się już z tego powodu nie smucić, ale jeśli bardzo wsłucham się w siebie, to zauważam brakujący element. Tak więc można powiedzieć, że miałaś szczęście, super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudny temat Gaju faktycznie, ja miałam to szczęście i miałam tez sporo okazji żeby się później zrewanżować . Lekko nie było - ale myśle ze oboje z mężem daliśmy radę i ostatnie lata życia taty z nami były dla niego latami dobrymi 😊

      Usuń
  6. Dziękuję Gabrysiu za ten wiersz. Mojego Taty od bardzo dawna nie ma, ale dużo o nim myślę. Teraz już tylko z miłością i życzliwością, choć kiedyś różnie bywało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak chyba jest Iwonko że z czasem docenia sie chwile , do których nie ma już powrotu . Ściskam serdecznie

      Usuń
  7. O tak. To fajny sposób by podziękować. ;) Piękny tekst.

    OdpowiedzUsuń