sobota, 4 lutego 2017

Modlitwa poranna



Za rogalik pachnący
lekko chrupiący
ten który czeka 
aż zjem go na śniadanie
dziękuję Ci Panie
Za to że dałeś łąkę zieloną 
nasionami marzeń wypełnioną
Za radość  z marzeń spełniania
w miejsce użalania
dziękuję - choć nie pojmuję
Za to że od samego rana
 jestem kochana
 i nie musze na to zasługiwać
i niczym się wykazywać
 i udowadniać niczego 
nie muszę
że mogę być taką 
jaką mnie stworzyłeś 
 niczego na siłę
za to że daleś mi 
dożyć takich chwil 
po prostu  i najzwyczajniej 
Panie - dziękuję Ci


10 komentarzy:

  1. Gabrysiu, powiem krótko - piękna modlitwa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. I takie powinny być nasze modlitwy - z serca i z głębi duszy, a nie z modlitewnika :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem taka chwila się zdarza, że serce samo dyktuje modlitwę prawda Asiu ?

      Usuń
  3. Takie modlitwy najbardziej trafiają do Boga, bo są prosto z serca - piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) To powinno mieć tytuł MODLITWA OPTYMISTY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tez staram się żyć i patrzeć na świat - i z wdzięcznością 😊

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :) pozdrawiam ciepło

      Usuń