środa, 6 sierpnia 2014

Milczenie serca

Fot. Gabrysia K.
Milczenie …
 Tak trudno sercu nakazać
kiedy ono 
wcale milczeć
nie ma zamiaru
A musi...
bo nie czas...
nie pora...
Bo nikt nie ma ochoty
na jego 
wynurzenia
Tak bardzo by chciało...
tyle do powiedzenia...
Spragnione 
serca  drugiego
Tego, które akurat 
w zupełnie innym kierunku...
Zamilknij serce i nie martw się
Przyjdzie pora
Nadejdzie czas dobry
Na wszystko to - co w tobie
Ktoś kiedyś
zatęskni... 

8 komentarzy:

  1. A gdyby tak jednak pójść za głosem serca? Czasem poszłam. Rzadko. Może za rzadko? Może ono jest busolą wskazującą kierunek, tylko my uwierzyliśmy nie wiem komu, że trzeba je kontrolować, że się nie powinno, nie teraz... Nie wiem... Z drugiej strony tak latać za każdym podszeptem serca jakoś dorosłemu nie uchodzi. A może jednak... "jako dzieci" to iść za sercem?
    Przytulam Cię mocno i głaszczę delikatnie to Twoje piękne, dobre, kochane, wrażliwe serce, bez którego obecności już nie wyobrażam sobie swojego życia. I życzę Ci, by nadszedł ten "czas dobry", bo wierzę mocno, że "ktoś kiedyś zatęskni" Gabuniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle napisałam i przez chwile zabrakło prądu (i tu ukłon w stronę wiecznych piór) i już nie pamiętam - co to było…
      Basiu piękne i wzruszające są Twoje słowa - dziękuję…
      Nie masz czasem wrażenia, że serce chce odpocząć od "gadania do ściany"? , bo ja takie mam czasami :-)
      Pozdrawiam Zakopane :-)

      Usuń
    2. Od gadania do ściany to wszystko chce w końcu odpocząć, zgadzam się. Chodzę teraz długie godziny i milczę. To nie jest złe :) Może jednak nie tylko od gadania do ściany trzeba odpocząć, ale w ogóle od gadania? :)
      W Zakopanem mokro straszliwie, ale nie narzekam. Szłam dzisiaj długo w deszczu, a potem długo po deszczu i było OK :)

      Usuń
  2. Oj, zatęskni, zatęskni....jestem przekonana, że tak. Wyczuwam Gabrysiu jakiś smutek...gorszą chwilę może...To niesamowite jak za pomocą wiersza można wiele przekazać, niby nie wprost, a jednak wiadomo o co chodzi. Gabrysiu, dziękuję Ci za to, że znów na nowo mogę odkrywać poezję...to taka trochę "zakurzona" przestrzeń, ale już nie dla nas:)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorsze chwile, czasami spadają tak nagle...ale na szczęście szybko przemijają. Nauczyłam się z nich właśnie tworzyć perełki - o których wcześniej...
      Cieszę się Moniko, że udaje mi się podzielić tym co czuję ...nawet nie wprost...ale w tej „przestrzeni” jest ktoś - kto wie o co chodzi :-)

      Usuń
  3. "Serce-to najpiękniejsze słowo świata" pewnie wszystkie wiecie skąd te słowa.....no i tu zgadzam się i z milczeniem serca ( u Gabrysi) a także u Basi-potwierdzam , że dobrze czasami gdy serce pomilczy (tylko nie zawsze się chce słuchać),ale i chodzi mi o milczenie-ciszę tak w ogóle.Niektórzy sądzą ,że nie można np. iść na spacer z drugą osobą i zwyczajnie pomilczeć razem.....zdarza mi się ,że idąc na spacer -szczególnie mając wokół las- z moim Mietkiem -czasami proszę abyśmy pomilczeli.....udaje się ale dosyć rzadko-bo w ogóle mój mąż należy do tych "gaduł" to ma wpisane w genach ...po swojej mamie....Ale szczerze przyznam,że niektóre koleżanki nie wiedziałyby o co mi chodzi i pewnie popukałyby się po głowie...patrząc na moje "zachcenia"....
    I jeszcze -solidaryzuję się z Tobą Moniko-także uważam ,że dobrze jest znaleźć takie miejsce gdzie można odkryć....poezję bo co tu dużo mówić.....nie jestem zbyt poetycką osobą,ale może moje marzenia ,wyobrażenia to właśnie jest to "małe coś" z poezji...Gabrysiu- Twoje wiersze są dla mnie zrozumiałe bo mówią o życiu, o tym wszystkim co wokół siebie także ..spostrzegam.....
    pewnie zniechęciłam się kiedyś do poezji....w czasie licealnym,ale wtedy pewne "lektury" były po prostu narzucone.....
    Oj ,ale się rozpisałam......ale już kończę i życzę Wam wszystkim dobrego dnia- w słońcu,deszczu- kto na jaki zasłuży....u mnie pochmurno....ale wreszcie jest czym oddychać......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się Grażynko zaszczycona tym, że przywracam Ci wiarę w poezję:-)
      Wczoraj wieczorem redagowałam mój tomik, tzn tworzyłam rozdziały, a w rozdziałach kolejność wierszy, żeby tez- nie była przypadkowa. Towarzyszyła mi przy tym romantyczna muzyka grana na saksofonie i jakoś tak nagle poczułam się bardzo „uroczyście” bo doszłam do wniosku, że to jedna z chwil ważniejszych w moim życiu :-)

      Usuń
  4. Myślę,że rozumiem ....właściwie te wszystkie wiersze to Twoje "dzieci" i jak to bywa -wszystkie kochane -ale niektóre nieznośne,dające w kość ( pisząc je nie wszystkie pisało Ci się łatwo i przyjemnie).
    Ale co Ci powiem- efekt jest przedni,właściwie przy mojej niecierpliwości już chciałabym....mieć Twój tomik przed oczami i w każdej chwili gdy mi się zachce zajrzeć do wiersza ,który w danej chwili jest mi potrzebny....ot choćby do szczęścia .....mam nadzieję ,że na mikołaja albo gwiazdkę się to uda....w każdym razie w 2014 roku......może wytrzymam...

    OdpowiedzUsuń