niedziela, 17 maja 2015

Spotkanie w Filii 21 MBP w Lublinie. 6.05.2015 r

Troszkę mi się zaległości porobiło w temacie spotkań 
z Czytelnikami. 
Kolejność może nie taka, jak być powinna. ale tak to już z natchnieniem bywa. 
Przychodzi i odchodzi w jemu tylko znanych momentach.
Spotkanie na Starym Mieście,  podczas mojego ostatniego pobytu w Lublinie było pierwszym z zaplanowanych, a  "sprawozdanie" - ostatnie. 
Ale jak wiadomo "ostatni będą pierwszymi" 
I tak też jest, bo teraz jest pierwsze na blogu ;)    
Oczywiście na wszystkich spotkaniach towarzyszył mi mój "Anioł Stróż"  - Monika Oleksa, która pięknie "tkała" ten wyjątkowy nastrój   




       


Na Starym Mieście jest Biblioteka
to oczywiście - w Lublinie
Tam Pani Anna serdeczna czeka
jak w kochającej rodzinie
W tej bibliotece majowym popołudniem,
gdy słońce się trochę schowało
Zrobiło się nagle miło i cudnie,
bo parę się osób spotkało
Nie były nam straszne 
deszczu opady,
oraz chwilowo niebo zachmurzone
Bo serdeczności obfite pokłady,
każdy miał z sobą 
radośnie przyniesione



O wierszach cichutko opowiadałam
i wszyscy tak pięknie słuchali
Jak Pani Ania to powiedziała?
żeśmy się "nicią splątali”
Nicią cichego dusz porozumienia
Jak gdyby Ariadna tę 
 nić nam rzuciła
i takie to były chwile skupienia
kiedy w Lublinie gościłam



10 komentarzy:

  1. Jak zwykle pięknie opowiedziane,
    z serca zrymowane,
    a my gdy czytamy,
    z Tobą tam bywamy.
    Bardzo klimatyczna ta biblioteka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo klimatyczna - Joasiu
      W tej bibliotece klimat się sam utworzył i złączył nas niewidzialnymi nićmi :)

      Usuń
  2. Jakże miło czytać te serdeczne refleksje po wizycie, również dla nas niezapomnianej! Dziękuję bardzo. Spotkania poetyckie mają tę magiczną siłę łączyć delikatność, wrażliwość i zadumanie. Zatrzymać się w czasie i przestrzeni, rozejrzeć dokoła, zobaczyć niedostrzegalne, poczuć nienazwane. Imponderabilia, a moja osóbka muśnięta zaszczytem wspomnienia w strofach wiersza. Nie wiem, czy zasługuję, ale zdecydowanie wiem, że to ogromnie miłe. Życzę, Gabrysiu szczęśliwych chwil, doznań wartych zapamiętania i kolejnych tomików wierszy. Do zobaczenia, jeszcze kiedyś w Lublinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Pani sprawić przyjemność :) ja również mam nadzieję na kolejne spotkania w Lublinie i kolejne tomiki. dziękuję za życzenia, za życzliwość i bardzo serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  3. Czytam wszystkie Pani wpisy i mogę tylko pozazdrościć spotkań.Każdy wiersz chwyta za serce i przenosi mnie w świat czarowny,świat pogodny.Serdecznie pozdrawiam i dużo słoneczka życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia,wzajemnie oczywiście przesyłam dużo słoneczka. Sporo lat już żyje na tym świecie i ciągle odkrywam coś nowego.
      Dzięki takim spotkaniom przeżywam jakiś nowy, nieznany dotąd rodzaj szczęścia, płynący z takiej ludzkiej serdeczności. Gdyby mi ktoś o tym powiedział parę lat wstecz, to uznałabym to za dobry żart. Życie jednak jest nieprzewidywalne :)
      Nie ma chyba się co opierać tylko iść drogą , która sama się pod nogi ściele. Wszystkiego dobrego Pani Halszko :)

      Usuń
  4. Wierny Czytelnik także Pani Gabrysiu, snuje się jak cień za Panią i dzięki wierszom - sprawozdaniom bierze udział w tych wszystkich spotkaniach.
    Dziękuję za to, że Pani tak cudownie i wrażliwie podchodzi do drugiego człowieka.
    Wierny Czytelnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję, że tak się Pan ze mną "snuje" :) Zawsze to raźniej w miłym towarzystwie, a i dzielona radość jest podwójna. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Ja też się z Tobą, kochana moja Gabrysiu, "snuję" :), dzieląc szczególnie tę radość na pół i serce mi rośnie, jak widzę Twoje pięknie rozłożone i wysoko uniesione skrzydła! A Spotkanie na Starym Mieście rzeczywiście splotło nas magiczną nicią, której delikatność we mnie pozostała.
    Przytulam Cię mocno, moja Poetko!
    T.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te dwa anioły, które kiedyś mi posłałaś - razem złączone - maja moc ... prawda? :-)Bez Ciebie nie poleciałabym za daleko :)

      Usuń