Jaki kolor ma szczęście ( pytanie Grażynki K)

Fot.A.W.


Pytasz-
jaki kolor ma szczęście…
Dla mnie 
było kiedyś
błyskiem dziecięcych oczu 
wpatrzonych w choinkę
Innym razem 
miało soczyste barwy
dojrzałego owocu... z 
drzewa... zakazanego
Czasem tęczowe promienie
wskazywały..
że to tam…po drugiej stronie
Było też szare 
przyćmione, 
w ostatnim uścisku dłoni
odchodzącego,
kiedy widziało już... 
tamto PRAWDZIWE
Zielone jest
kiedy lasem wśród 
śpiewu ptaków….
Teraz szczęście jest dla mnie
miodowe
Jak wieczorna herbatka
po spełnionym dniu
słodzona 
miodem

Rozmowy z Aniołami

Moja „anielska półka”

Rozmowy z Aniołami
nie zawsze przebiegają 
jak by się wydawało
łagodnie...
Czasem mają sporo racji w swoim
cichym uporze
Nieraz litościwie 
patrzą na moje 
nie do końca... mądre myśli
Między sobą wymieniają
znaczące spojrzenia
Czasem widzę,
że skrzydła więdną im 
z bezsilności
 Cóż poradzę
jestem tylko….
Zlatują się 
zawsze wtedy- kiedy trzeba
Zawsze mogę na nie liczyć
Z ich anielskim spokojem 
bardzo im do twarzy...
Ten spokój jak nieziemskie światło 
spływa w serce 
otulone cichymi 
anielskimi
melodiami...

Deszczowe popołudnie

Fot.A.W.

Deszczowe, leniwe,
wiosenne popołudnie
-jakby chciało 
wprosić się na kawałek
 ciasta z truskawkami
Zagląda ciekawie do okna
pukając delikatnie 
Znudzone jednostajnym kapaniem
zapragnęło
przysiąść z nami
przy stole,
ogrzać się, 
napić herbaty
Nikt go przecież nie lubi
bo nudne
zimne i…
deszczowe
Przy stole się wyżaliło...
 Nic nie poradzi na to,
 że jakoś nie po drodze mu 
z promieniami słońca...
że lubi domowe wypieki
wspólne picie herbaty
i pełne melancholii wspomnienia...

Zapomnianym marzeniom

Fot.A.W.
Zapomniane marzenia
 smutne...nieraz płaczą
cichutko 
Tak ważne były kiedyś..
Teraz zasypane lawiną
codzienności
 w kącie
pochlipują i litują się
nad swym losem...
wyrzuconych
Nikt im nie poda ręki
bo po co
szkoda czasu...
brak sił...
To, że zasypane
nie znaczy 
że ich tam nie ma
Cierpliwe są
jak mało kto
Codziennie z nadzieją wyglądają
zza pajęczynowych firanek
Czy to już?
czy ktoś w końcu o nich
sobie przypomniał?….

Bajka dla serca

Fot.Bożena Kabat
Przymknij na chwilę
powieki..
Bardzo..bardzo… dawno
jakby całe wieki…
Dwa serca się  spotkały
Dwa serca się... 
pokochały
...długi czas...
Wobec wieczności jakby
jednym westchnieniem było
to -co się sercom tym- przydarzyło
I jak to zwykle w bajkach bywa
historia ta
była...
niemożliwa
Serca zranione
w przyszłośc ruszyły
Jakby wzmocnione
o dziwne „nad siły"
Życie biegało swoimi drogami
plątało ścieżki, historię tworzyło
I czasem 
 serce o sercu…
 tylko…śniło
Gdzieś ponad światem
gdzie kończy się ludzkie myślenie
w sercach tych było
ciche zrozumienie
…gdy życie będzie ku końcowi
zmierzało
jedno serce- drugie
będzie...
przytulało

Dla Mamy

Fot.Barbara Smal


Ten wiersz jest dla Mamy
 mojej i Twojej
Ona wyśniła…
wymarzyła
nosiła…kochała…
Jak krótkie życie
jak mało słów
Serce z serca
dusza z  duszy - podzielona na pół
Na okruch ostatni
bo miłość tak jej 
nakazała
bo posłuchała….
Teraz gdy świat taki piękny
Jej już…tu nie ma
policzkiem o policzek
 ze wzruszeniem….
za późno…
Ty spróbuj…może Tobie 
 z tym kwiatkiem…
jakoś łatwiej…
jeszcze przecież zdążysz
Ja  cichutko modlitwę zmówię
i sercem zawołam
kocham Cię Mamo

Obojętność

Fot.Bożena Kabat
Obojętność
nie widzieć
nie słyszeć
nie czuć
Zimnym kamieniem
przykryć
Jak łatwo przychodzi….
odejść…
odrzucić…
odepchnąć..
zapomnieć..
dla "świętego spokoju"…
I tylko w środku
coś
nie daje zasnąć
Budzi w środku nocy
i patrzy…
cierpliwie
prosto w oczy
Aż spuścisz wzrok
w pokorze
przed sobą…
Tym prawdziwym

Nowy dzień

Fot.A.W.



Promień słońca
jak muśnięcie
skrzydła motyla
Cud nowego dnia...
Ogromną siłą wdarł się
w moje serce
Otworzył zaspane oczy...
W serce wlał
tyle miłości - ile potrzeba 
na 
nowy dzień
Nie pytał 
nie wahał się nawet
przez chwilę
Taki DAR

 który przyjęłam
 z wdzięcznością...

Urodziny

Fot.Bożena Kabat
Ten dzień musi być kolorowy
pełen radości
miłości i ciepła
Ten dzień musi być wyjątkowy
jak dobroć
co mnie w Tobie
 urzekła..
Jak serce na dłoni
silnej i pewnej 
Jak Miłość
 nie tylko
...z piosenki rzewnej 
Jak słońce co chyli się
ku zachodowi
barwami świat obdarowuje
 Od rana samego dla Ciebie świat
 w koło nas...zaczaruję...
 Chcę dobrych
 życzeń ogromne kosze
przed Tobą dzisiaj postawić
i sercem całym sprawić
by wszystkie one ...
zostały spełnione...

O samotności

Fot.Bożena Kabat
Samotność czasem puka
w otwarte
 nie do końca
 okno
jak zabłąkany wędrowiec
i zastanawia się
czy może...
tak przez okno...
Czy raczej iść dalej
póki nikt nie widzi
Samotność
w środku nocy...budzi
zaspane serca
wtulone w swoje ciepło
by zasiać niepokój
że jest,....
że bywa...
że pamięta..
Choć nikt jej nie lubi
skrada się cicho na palcach
przypomina
o swoim istnieniu
Prędzej czy później
uparta
znajduje przyjaciół





Senność


Fot.A.W.
Na ramieniu usiadł mi
motyl nocy
Chciałam juz spać
a on swymi skrzydełkami rozgonił całą
senność
Na zwierzenia
przyszła pora
Tak mi
powiedział...
że szkoda czasu na sen...
że życie ucieka...
że sen to nieprawda...
Chyba nie chce
mu się spać...
towarzystwa szuka
Słucham go cierpliwe
patrząc
kiedy mu się oczy zamkną
A on nic...tylko czeka
aż mu powiem
no właśnie...
co mu powiedzieć
Trochę racji ma
Ale we śnie czasem
tak wszystko inaczej...
tak prawdziwiej...
I nigdy nie wiadomo
gdzie przebiega granica
więc czekam cierpliwie
aż zaśnie

i sam się zachwyci....

Rozmowa z Czasem

Fot.A.W
 
 
Z Czasem się wczoraj spotkałam
zadałam
mu parę pytań ciekawych
Jak to jest ,że Czas czasem
bywa taki łaskawy...
 
Dlaczego Czas
ślady po sobie zostawia...
czy on się czasami nad tym
zastanawia?
Czym trzeba się jemu
wykazać
 co zrobić
by mijał łagodnie
Czy Czas lubi ludzi
którzy pogodnie
godzą się z przemijaniem?...
Jak to jest....
Czy on mija,
ucieka
 czy może
miedzy palcami
przecieka
Czy dłuży się godzinami
i w chwilach wolnych
zajmuje się
ciała i duszy zmianami
Przyjemnie się z Czasem
czas spędzało
i przyznam ,że czasu na wszystko
było trochę mało
Obiecał mi jednak na pożegnanie....
że zadba
o dobre
czasu
wypełnianie....

Wieczorem


Fot.A.W


Zamykam oczy
jest cicho...
Nie trzeba słów
nie trzeba myśli
Jest dobrze...
Czas powoli cichutko
 przesuwa się
obok
jakby nie chcąc spłoszyć
mojego małego misterium
Nawet zapracowany
Anioł Stróż
szepczący ciągle
jakieś modlitwy
usiadł w ciszy
Wieczorna magiczna
niepowtarzalna 
chwila
Zanim delikatnie ukołysze
w ramionach zapomnienia
niech trwa
radością życia
wypełniona