Bajka o Dusznikach






Gdzieś między drzewami 

między krążącymi w powietrzu nutkami 

 poloneza Chopina

snuje się  ledwie widoczny cień 

Cień pewnej kobiety

która przed laty tutaj zakończyła swoje życie 

Lecz w innym znaczeniu niż było to planowane 

Nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji

jak w filmie

Pojawił się książę i w ostatnim momencie 

wytrącił jej z rąk 

zatrute jabłko które było już całkiem

 blisko celu

Bo  widać los miał całkiem inne plany

Sprawił że nigdy nic już nie było takie samo

A potem żyli długo i szczęśliwie 

Tylko czasem wracam tu i szukam śladów

 dawnej mnie

by przestraszone nie słaniały się już 

z głodu miłości troski i zrozumienia

Zbieram te zagubione kawałki 

i ogrzewam przytulam i wybaczam 

Teraz potrafię…


16 komentarzy:

  1. Bardzo osobisty kawałek twórczości:) Nie jest łatwo wybaczać, taka umiejętność świadczy o niezwykłej dojrzałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ewuniu - pomyslałam, że tym odkryciem należy się podzielić :)

      Usuń
  2. Los, anioł opiekuńczy, czy jak to nazwać, ważne że jesteś cała i zdrowa i z talentem do poezji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez nie wiem jak to nazwać - ale jestem Temu wdzięczna :)

      Usuń
  3. Kochana dziękuję za to, że zdecydowałaś się podzielić z nami tak osobistymi emocjami. Aby wybaczyć, potrzeba czasu. Cieszę się, że już topotrafisz, bo wybaczenie przynosi ulgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie poczułam, że trzeba się tym dzielić, bo nigdy nie wiadomo Aguniu, czy ktoś akurat na takie słowa nie czeka. Pozdrawiam serdecznie - już z domu :)

      Usuń
  4. Przepiękne słowa Gabrysiu....:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Stokrotko - kilka dni mi towarzyszyły , podczas tego wyjazdu - i musiałam się nimi podzielić.

      Usuń
  5. Gabrysiu, niech szczęście Ci nieustannie już towarzyszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - dziękuję kochana - dawno Cię tutaj nie było :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Wzajemnie :) Jakoś tak naszło mnie na odwiedzanie zaprzyjaźnionych Blogerów

      Usuń
  6. Twoje wiersze mnie bardzo poruszają, jakbyś chciała, bym je bardzo odczuwała i tak też się dzieje. Przepiękne słowa, tajemnicze. Życzę Ci, co najlepsze, życzę Ci dużo piękna w  życiu, bo Ty zasługujesz na to wszystko, co piękne. Przytulam sercem całym, i dziękuję za Twoją poezję. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za Twoje słowa ,- wiele dla mnie znaczą. Przytulam również :)

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam....Ale dużo słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeździmy tam co roku - to nasze „ źródełko” dosłownie i w przenośni 😀 A Dom Gościnny Franciszkanów - to dodatkowy bonus - w tym miejscu można się zresetować całkowicie . Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Pięknie napisane ! Opowieść z Dusznikami w tle - budzi moją ciekawość. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń